niedziela, 27 czerwca 2010

Na rejs 2010!- sprzęt./ On cruise 2010!- gear.


Dziś kilka słów o sprzęcie jaki zabrałem ze sobą na 4 i pół dnia, 4 noce i 613km rowerem. Rowerem jechałem:
· od poniedziałku rana robiąc trasę Łuków- Drohiczyn- Grabarka- Białowieża, 227.45km,
· przez wtorek jadąc z Białowieży- Siemianówka- Białystok- Kozińce, 118.19km,
· środę trasą Kozińce- Goniądz- Ruciane Nida- Jeże, 147.11km,
· kończąc w czwartek wieczorem trasą Jeże- Mikołajki- Orzysz- Górkło, 121.16km.
· sprzętu używałem jeszcze w piątek do godz. 11:00.
Pierwszą noc spędziłem na polu namiotowym pod tarpem, gotowałem samodzielnie, miałem do dyspozycji gorącą wodę, prysznice i prąd; drugą na podwórku u sołtysa także pod tarpem z dostępem do zimnej wody, dostałem wieczorem herbatę i kolację, rano śniadanie, herbatę i kanapki na trasę; trzecią w domu, na łóżku z dostępem do łazienki i gorącej wody, rano śniadanie i kanapki na trasę; czwartą na jachcie, z dostępem do zimnej wody, dostałem też kolację.

1. ROWER. El Ninio. Złożony samodzielnie rower, który ujeżdżam od 2008r. Na takiej trasie sprawdził się bardzo dobrze. Na tą wycieczkę dokręciłem do niego lekki stalowy bagażnik. Maksymalny dopuszczalny ciężar został określony na 10kg. Bagażnik nie sprawdził się całkowicie. Strasznie się giął i uniemożliwiał po jakimś czasie poprawne działanie hamulca tylnego.Do roweru dokręciłem również koszyk na bidon. W koszyku, wodę i napój wiozłem z początku w 1.5l butelce PET oraz półlitrowym bidonie aluminiowym. Ponieważ bidon przeciekał, wyrzuciłem go pierwszego dnia, a do koszyka na bidon wkładałem butelkę PET. Te same śruby co koszyk, mocowały również pompkę. Do roweru było również przyklejonych 6 zipów oraz zamontowany licznik.
Wagi tych elementów nie wliczam do rozpiski.

Podręczne drobiazgi wiozłem w przytwierdzonej do kierownicy sakiewce wodoszczelnej.
2. BAGAŻ. Crosso mini(144g):
· czerwoną lampkę na tył: Cateye TL-LD170-R – ani razu jej nie włączyłem, waga z bateriami, bez mocowania wynosi 53g
· cienką linkę 10m, przydawała się dość często, do rozwieszenia prania, przymocowania crosso mini do kierownicy(zrezygnowałem z oryginalnego paska i go nie zabrałem), waga 38g
· multitool topexa, bardzo ciężki ale posiada pełnowymiarowe kombinerki niezbędne przy ewentualnej naprawie roweru, cały czas nie wiem czy słusznie go zabrałem, tak naprawdę, ani razu nie użyłem czegoś innego niż nóż z tego multitoola. Waga: 275g
· zapalniczka sztormowa z pełnym zbiorniczkiem gazu, kolejny element mojego wyposażenia, którego waga nie mieści się w znaczeniu słowa ultralight. Zabrałem ją głównie z myślą o rejsie żeglarskim. Tam wymagana jest wodoszczelność źródła ognia oraz jego odporność na wiatr. Waga zapalniczki to całe 61g!
· dodatkowa bateria do PDA to dodatkowe 53g. Jedną baterię wykorzystałem całą, drugą w połowie (zostało dokładnie 48%), palmtopa nie oszczędzałem, używałem zarówno GPS jak i słuchałem muzyki.
· czołówka petzl tikka z bateriami. Nie używana. Waga: 76g
· długopis, skrócony, kulkowy Bic. Waga:3g. Pisałem nim swój adres i telefon dla poznanych po drodze ludzi.
· aparat fotograficzny. Finepix s5700. Zdjęć troszkę zrobiłem, filmy też nagrałem. Waga aparatu z paskiem na ramię, bateriami i dekielkiem obiektywu: 457g.
· 4 zapasowe baterie do aparatu. Nie przydały się, aparat (co mnie zaskoczyło) działał przez cały wyjazd rowerem i później przez okres rejsu, w sumie 9dni na jednym komplecie baterii. Waga: 105g
· pieniądze i dokumenty. Bardzo elastyczny punkt rozpiski. Ponieważ trochę wydawałem, trochę przybywało mi drobnych. Generalnie: waga pustego portfela to 49g, stałych dokumentów 67g, wagi pieniędzy nie uwzględniam.
SUMA: 1381g

Na bagażniku cały bagaż owinięty był najpierw w karimatę, a następnie w tarpa. Pod taki tobołek podłożony był odcięty kawałek karimaty robiący za poddupnik, w nocy dwie części stanowiły pełną karimtę. Całość przymocowana trzema ekspanderami. Pod ekspanderami jechała kurtka przeciwdeszczowa, pokrowiec od okularów przeciwsłonecznych oraz maszty od tarpa. Rzeczy, które mogły być potrzebne w czasie jazdy wiozłem pod siatką specjalnie zrobioną na tego typu wyjazd, najczęściej wiozłem tam, nogawki i bluzę rowerową oraz trochę jedzenia.
3. BAGAŻ. Na bagażniku:
· śpiwór i trzy troki do kompresji. Mój stary i wyświechtany wór. Zimny i śmierdzi, ale dość mały po skompresowaniu. Spałem w kąpielówkach. Waga z trzema trokami do kompresji: 1094g
· karimata w dwóch częściach: 165g. Też jest już stara, cienka i nie śpi się na niej super komfortowo. Spałem dodatkowo na rozłożonych ubraniach. Nie mam innej.
· tarp z odciągami i sześcioma ultralightowymi śledziami pomysłu Toosha. Generalnie bardzo dobry wybór na tak krótkie wyjazdy, jedyne co przeszkadza to brak moskitiery, komary bardzo dały mi się we znaki. Nie wiem czy padało w nocy bo spałem, generalnie nawet jeżeli, to nigdy nie miałem mokrego śpiwora ani innych bagaży znajdujących się w środku. Waga: 515g
· kubek metalowy z przykrywką, w którym gotowałem. Waga: 102g
· spork. Samodzielnie wykonany. Oczywiście do jedzenia. Waga: 22g
· kuchenka firemaple. Mały, gazowy, nakręcany palnik. Troszkę niedokładnie wykonana, ale działa i jestem z niej zadowolony. Na korzyść wagi zrezygnowałem z plastikowego pokrowca o wadze 36g, kuchenkę trzymałem w kubku. Waga: 105g
· pełny kartusz gazu firmy gosystem 225ml. Spokojnie starczyło na cały wyjazd. Waga: 263g
· 2 łyżki do opon. Nie używałem. Waga:30g
· 6 imbusów. Regulowałem hamulec tylny, który kiepsko działał przez badziewny bagażnik. Waga: 66g
· skuwacz z przyklejoną spinką do łańcucha oraz funkcją kluczy do nypli. Używałem do zlikwidowania lekkiego bicia koła tylnego. Waga: 62g
· olej do łańcucha. Finish line zielony. Przed wyjazdem łańcuch ładnie naoliwiłem. W czasie wyjazdu oliwiłem dodatkowo raz. Waga pełnej buteleczki: 64g
· dwie pary rękawiczek lateksowych. Nie używałem. Nie robiłem aż tak brudnych prac przy rowerze. Waga: 11g
· dętka. Nieużyta. Waga: 178g
· rolka taśmy izolacyjnej. Nie używana. Waga pełnej rolki: 17g
· para klocków hamulcowych. Nieużyte. Waga: 69g
· kawałek drutu miedzianego. Nie użyłem. Waga: 24g
· pokrowiec od zestawu naprawczego. Trzymałem wszystko razem, tak jest wygodniej. Waga: 15g
· pokrowiec na sprzęt kuchenny. Waga: 16g
· apteczka. Wodoszczelna, samodzielnie zrobiona. Zawartość opisana jest w poście poświęconym apteczce. Waga: 133g
· szczoteczka do zębów. Ucięta w połowie. Waga: 8g
· pasta do zębów. Mała tubka 25ml. Waga pełnej tubki: 40g
· mały pojemniczek żelu pod prysznic 30ml. Waga pełnego pojemniczka: 44g
· antyperspirant. Bez niego naprawdę śmierdzę. Specjalnie zmniejszony przeze mnie sztyft. Waga pełnego: 54g
· pokrowiec na rzeczy kosmetyczne. Waga: 17g
· 8 pałeczek do uszu. Waga dokładnie 1g
· paczka 10 chusteczek higienicznych. Do wszystkiego, także zamiast papieru toaletowego. Waga: 26g
· kąpielówki. Do mycia się, kąpania w jeziorze i spania. Waga: 94g
· bluza fleecowa. Dość dobry wybór na biwaki oraz jako docieplenie podczas spania. Ja używałem sporadycznie wieczorami. Waga: 205g
SUMA: 3177g

4. BAGAŻ. Pod siatką i pod ekspanderami:
· siatka. Specjalnie zrobiona na tego typu wyjazd. Waga: 40g
· 3 ekspandery to 160g
· bluza rowerowa z długim rękawem. Teraz jak na to patrzę to wystarczyłyby tylko rękawki. Waga bluzy: 229g. Natomiast rękawków:75g
· nogawki. Przydały się. Może nie tyle do jazdy co jako docieplenie na biwaku. Waga: 130g
· kurtka przeciwdeszczowa. Kangurka bez podszewki. Wywietrzniki pod pachami. Ściągacz u dołu i w mankietach. Nieoddychająca. Kaptur ze ściągaczem. Pakowana w kieszonkę. Waga: 213g
· maszty od tarpa. Waga wliczona do tarpa.
· poddupnik, kawałek karimaty. Waga wliczona do karimaty.
· pokrowiec na okulary przeciwsłoneczne+ dwie wymienne szybki+ ściereczka do okularów. Okulary przeciwsłoneczne cały czas wiozłem na sobie. Kiedy ich nie używałem wisiały na szyi. W pokrowcu natomiast wiozłem okulary korekcyjne oraz dwa pudełeczka na soczewki kontaktowe. Waga 59g
· okulary korekcyjne. Nie używałem. Długie noszenie soczewek było mocno komfortowe i nie musiałem zdejmować ich wcześniej. Waga: 27g
· dwa pudełeczka z płynem do soczewek. Jedno pudełeczko na 3 noce. Waga: 30g
SUMA: 888g

5. BAGAŻ. Kieszonki koszulki rowerowej:
· słuchawki Thomson oraz przejściówka ze złącza Jack na miniJack. Słuchawki do telefonu, do słuchania muzyki. Kilka razy sobie posłuchałem czegoś przyjemnego jak było nudno. Waga: 19g
· PDA model ipaq hw6515 firmy HP. Posiada funkcję GSM więc robi mi za telefon, GPS, odtwarza muzykę, filmy, posiada arkusz kalkulacyjny, łączność z Internetem, ebooks i wiele, wiele innych. Przez to, że posiada duży wyświetlacz(3’) bardzo krótko trzyma na dołączonym, standardowo akumulatorze. Zastosowałem akumulator o powiększonej pojemności i palmtop trzyma teraz ponad 4 dni. Waga PDA z powiększoną baterią, klapką na wyświetlacz i rysikiem to 205g
SUMA: 224g

5. BAGAŻ. Na kierownicy:
· laminowana mapa Polski. Bardzo niedokładna. W miejscach gdzie potrzebowałem lepszej, dokładniejszej mapy odpalałem GPS-a z mojego PDA. Waga mapy z gumką ze stoperem mocującą mapę do kierownicy: 85g
SUMA: 85g

Elementy sprzętu, które wiozłem na sobie:
· koszulka rowerowa Crane sport
· buty SPD Accent Terrano
· spodenki rowerowe z wkładką x2- tak, jechałem w podwójnych. Było trochę bardziej miękko
· skarpety z technologią x-static i coolmax. Tylko jedne na 4 dni. Pod koniec nic nie śmierdziało, a ani razu ich nie prałem
· rękawiczki accent el ninio z wkładkami żelowymi
· buff, świetna szmatka, służył mi także jako ręcznik
· okulary przeciwsłoneczne b-skin parite
· zegarek timex ironman
· kompas Recty przerobiony tak, aby dalo się go założyć na wierzchnią część dłoni
Wagi tego sprzętu nie wliczam do rozpiski.

Jedzenie i napoje.
1. Na śniadania jadłem podwójną porcję owsianki z Kauflandu. Zabrałem różne smaki: czekoladową, truskawkową, morelową...Porcje na całą trasę wiozłem ze sobą.
2. W czasie jazdy zatrzymywałem się na dłuższą przerwę i jadłem zupkę chińską Vifon. Cały zapas miałem ze sobą.
3. Na biwaku gotowałem obiadokolację, gotowy makaron sprzedawany w Tesco. Porcję na dwie osoby wciągałem sam bez problemu. Zapas na cały wyjazd wiozłem ze sobą.
4. W czasie jazdy jadłem też różnego rodzaju przegryzki kupowane w sklepach w czasie jazdy. Lody, ciastka zbożowe, batony, czekoladę, na co miałem ochotę.
5. Największą ilość wody jaką wiozłem na raz to było 1.5l w butelce PET w koszyku na bidon.

Waga całego sprzętu: 5755g

Czego mógłbym nie brać lub zastąpić lżejszym?
· Zamiast ciężkiego multitoola zabiorę lekkiego Victorinoxa Spartana(59g)
· Zamiast ciężkiej zapalniczki sztormowej następnym razem zabiorę pewnie legendarnego miniBic-a (11g).
· Drutu miedzianego już więcej nie zabiorę.
· Taśmę izolacyjną będę chciał przekleić gdzieś z rolki. Waga i objętość troszkę spadnie. Tylko przeklejanie taśmy na część roweru nie jest niestety dobrym wyjściem, może dobra będzie buteleczka od oleju do łańcucha?
· Z ubrań na docieplenie wezmę ze sobą bluzę rowerową i rękawki. Zrezygnuję z bluzy fleecowej.
· Słuchawki z przejściówką zamienię na normalne słuchawki z wtyczką miniJack. Kombinowaie z przejściówką kończy się przerywaniem i wypadaniem przejściówki.
· Mapę następnym razem potnę na kawałki i zabiorę tylko te, obejmujące obszar w którym będę się poruszał.
· Do tarpa doszyję moskitierę.
· Zamiast ubierania na siebie dwóch par spodenek kolarskich, kupię sobie bieliznę z wkładką. Lub z jednych spodenek wytnę samą wkładkę i doszyję do drugich spodenek. Jak jest gorąco to w dwóch parach spodenek jest zbyt gorąco.
· Kupię sobie porządny bagażnik aluminiowy.
· Aparat, jak na zwykłą cyfrówkę jest dość duży i ciężki. Wolałbym coś mniejszego i lżejszego. Tego póki co nie będę zmieniał ze względów finansowych oraz dlatego, że jestem zadowolony z dużego zoomu jaki oferuje mój obecny aparat.
· Do wymiany kwalifikuje się również śpiwór. Na coś lżejszego i mniejszego po spakowaniu. Może już puch?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz