piątek, 25 marca 2011

Hi- Tec Twin 2- recenzja.

Twin 2 to ekonomiczna propozycja lekkiego i małego namiotu dostępnego na rynku polskim. Za 170zł (w najgorszym przypadku) dostajemy w paczce lekkie i małe zawiniątko. Namiot dostarczany jest w przyjemnym czarnym pokrowcu zapinanym na zamek błyskawiczny z dwoma uchwytami do przenoszenia wykonanymi z pomarańczowej taśmy. Pokrowiec można polubić jednak jest w nim kilka rzeczy do poprawki. Napiszę o tym później.



Szybko spakowałem go do plecaka, wsiadłem na rower i w plener! Dojechałem na miłą polankę i wziąłem się za rozkładanie mojego nowego domku. Rozpinam pokrowiec i moim oczom ukazuje się szare zawiniątko związane kiepskim troczkiem (zawsze dodają te chamskie troczki zrobione ze złożonego i przeszytego materiału). Rozwiązałem i rozwinąłem namiot. W środku są: pokrowiec z masztami i ze szpilkami. Najpierw otwieram pokro z masztami. Nic specjalnego- jeden jest mały, drugi duży. Wykonane z włókna szklanego. Przychodzi czas na otwarcie pokro ze szpilkami. Szpilki w tym namiocie są stalowe, długie, ciężkie i grube. No i się błyszczą.



Rozkładanie namiotu nie sprawia kłopotu. Najpierw przyszpilowujemy podłogę. Do tego potrzeba aż 8 szpilek. Na szczęście znalazłem sposób żeby użyć do tego tylko połowy czyli 4. Dokładniej o tym patencie napiszę później. Składamy maszty. Wsuwamy je w kanały w sypialni (pomarańczowe- chyba dla ułatwienia lokalizacji). Wyższy dodatkowo mocujemy takimi plastikowymi zatrzaskami. Konstrukcja już stoi. Sypialnia wykonana jest z siatki i chyba nylonu. Po roku używania nic się nie pruje, nic się nie porwało. Podłoga mimo rozkładania na różnym podłożu nie przetarła się, nie popruła. Szwy są podklejane i nie puszczają wody. Podłoga jest cienka, należy mieć to na uwadze przy dalszym używaniu jednak sądzę, że nie warto stosować dodatkowych płacht pod namiot. Nie po to walczymy o każdy gram w namiocie, żeby później ciągać dodatkową płachtę rozkładaną pod namiot.



Na to narzucamy tropik. Szkoda, że sypialania nie jest podwieszana do tropiku. Ułatwiło by to rozkładanie i byłoby zbawienne podczas rozkładania namiotu w deszczu. Przyszpilowujemy go do podłoża i dodatkowo naciągamy dwoma odciągami. Odciągi są zbyt grube, warto wymienić je na cieńsze linki. Zamiast plastikowych stoperów polecam zastosować węzły samozaciskowe- lżej! Teraz widzimy już wszystko: dwa otwory wentylacyjne, dwa wejścia. Jak na dwójkę to Twin jest ciasny. Jedynką za to jest wielką! W najwyższym punkcie ma 100cm więc można siąść. Przedsionków brak- ja bym zaryzykował gotowanie w środku, przy zachowaniu minimum ostrożności. Wejścia są spore, po zrolowaniu można je podczepić u góry. Wspomniane wejścia są świetne, raz, że łatwo dzięki nim błyskawicznie można przewietrzyć namiot, a dwa- nie chodzić nad współlokatorem kiedy chcemy wyjść.





Możemy rozpiąć sam tropik i zostawić moskitierę- spory plus.



Ponieważ jest to namiot dwupowłokowy, kondensacja to marginalny problem. Odporność na wiatr również jest ok., mimo że nie jest to opływowe igloo. Waga w oryginale wynosi 2450g. Ponieważ producent podaje 2300g różnica jest duża co mi się nie spodobało. Z wagą można zejść poniżej dwóch kilogramów. Głównie na szpilkach ponieważ te oryginalne ważą 550g!
Aby odchudzić trochę ten namiot:
1) Wymieniłem je na lżejsze aluminiowe, wykonane samodzielnie, śledzie.



2) Skróciłem uchwyty przy pokrowcu.
3) Odprułem tą chamską metkę od pokrowca- i tak za jakiś czas będzie biała, wszystkie tak mają.
4) Zrezygnowałem z pokrowców na maszty i śledzie.
5) Odciągi skróciłem i zastąpiłem lżejszym i cieńszym repikiem.
6) Metalowe uchwyty od zamków błyskawicznych (13!) zastąpiłem pętelkami z linki.



7) Zamiast szpilować podłogę i tropik oddzielnie zastosowałem pętle z repika od podłogi, tak aby te same śledzie mocowały dwie składowe namiotu.



Udało mi się zejść do 1962g. Za taką cenę nie udało mi się znaleźć równie lekkiego, małego i dwupowłokowego namiotu.

11 komentarzy:

  1. da się da nawet z wysyłką z uk http://www.amazon.co.uk/Gelert-Solo-One-Man-Tent/dp/B00322QRQE/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=sports&qid=1301174382&sr=8-1

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten namiot, jest jednosobowy. Twin jest dwuosobowy. Moim zdaniem wygrywa. Choć sądzę, że i tego Solo można jeszcze odchudzić. Bardzo ciekawa propozycja! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. @rafalb masz rację że to jedyneczka, ale ma za to dwie absydy

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zastanawiam się nad kupnem tego namiotu. Czy śmiało mogę go brać na kilkudniowe, amatorskie wypady rowerowe wiosenno-letnie, w raczej niewymagający teren? Najbardziej zależy mi na małej masie i rozmiarach po spakowaniu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ze swojej strony naprawdę polecam ten namiot na wypady po Polsce i południową Europę. Na Skandynawię czy Islandię może się okazać lekko za słaby...

    OdpowiedzUsuń
  6. Islandia to w bardzo odległych planach i raczej nie pod namiotem. Bardziej myślę o Bornholmie i południowej Finlandii, oczywiście w środku lata :)

    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie spokojnie możesz się w taki namiot wyposażyć. Wytrzyma takie wyjazdy i wiele innych. Polecam tylko wymianę szpilek, choćby na tanie aluminiowe sprzedawane w decathlonie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć, sprawdzałeś go już w deszczu? Możesz coś więcej o nim napisać?

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałem go tydzień na Bornholmie. Z powodu niedokładnego rozkładania przeciekał w nogach, ponieważ utworzył się tam dołek i woda nie ściekała. Przeciekał też w miejscu mocowania tasiemek do przywiązania zrolowanych wejść. Tego nie dało się poprawić. Sam materiał tropiku i podłogi, jeśli tylko naciągnięty wytrzymał mniej więcej 17h deszcz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze opisane! mam identyczny namiot, ale nie wpadłem na pomysł, by go odchudzić. Propsy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja odradzam. Na papierze parametry są zachęcające - waga, wymiary, materiał - to kusi. Na tej podstawie wybrałem go na rowerówkę Świnoujście-Gdynia. Drugiej nocy, kiedy cały czas lało, zaczął przeciekać na szwach gdzieś w nogach. Nic, czego nie da się naprawić, ale nie po to bierze się namiot, żeby od razu go łatać.

    Mam uraz do Hi-Teca - miałem od nich plecak i tez okazał się bublem. Być może trafiłem na dwa złe produkty spośród setek świetnych, ale raczej postrzegam tę firmę jako tandetną. Lepiej kupić coś droższego, ale sprawdzonego, niż robić jakieś dziadowskie oszczędności i mieć jednorazówki.

    OdpowiedzUsuń