czwartek, 17 marca 2011

Kolosy 2011-piątek!

W dniach 11-13 marca w Hali Widowiskowo-Sportowej w Gdyni odbył się podróżniczy festiwal Kolosy. Impreza jest bardzo znana w Polsce, nic dziwnego ponieważ w tym roku odbyła się po raz 13! Tegoroczna edycja obfitowała w kilku gości specjalnych.



Na Kolosach spędziłem praktycznie cały weekend, miałem więc okazję posłuchać wielu podróżników i pooglądać ich zdjęcia oraz filmy. Podotykać kilku nowości producentów sprzętu outdoorowego oraz na żywo spotkać się z kilkorgiem internetowych znajomych. Co ciekawego się dowiedziałem, a co mnie znudziło doszczętnie? Posłuchajcie!



PIĄTEK
Piątkowe pokazy upłynęły mi pod znakiem świetnego filmu Piotra Mitko "Islandia jest kobietą". Piotr spędził na Islandii sześć tygodni podczas których przejechał 4 tys. km na przekór silnemu wiatrowi, deszczom i trudnym drogom. Film obrazował piękno wyspy oraz uczucia rowerzysty. Pokaz został nagrodzony głośnymi brawami.

Kolejnym świetnym punktem pokazów z pierwszego dnia była prelekcja "Tryptyk Islandzki". Trójka Polaków przez 35dni strawersowali Islandię ze wschodu na zachód zahaczając o dwa lodowce wyspy. To co najbardziej rzucało się w oczy to to, że autorzy tej niesamowitej wyprawy połączyli rower, narty i trekking w rakach. Całość odbyła się bez wsparcia z zewnątrz oraz obfitowała w mnóstwo niebezpiecznych sytuacji, głównie podczas pokonywania głębokich szczelin lodowca.



Ukoronowaniem piątku była dokumentacja epickiej powieści Long Walk Plus Expedition. Z takim przedsięwzięciem jeszcze się nie spotkałem. Witold Gliński był jednym z uczestników niewiarygodnej wręcz ucieczki z sowieckiego obozu pracy. Siedmiu więźniów pod jego przywództwem uciekało przez 6.5tys. km docierając ostatecznie do Kalkuty. Glińskiego, mieszkającego w Wielkiej Brytanii, odnajdują: Filip Drożdż, Tomasz Grzywaczewski i Bartosz Malinowski. Decydują się powtórzyć trasę więźniów. Pieszo przez tajgę, konno i rowerem przez Mongolię. Podróżnicy pokonali w pół roku 8 tys. km. Zgodnie stwierdzili, że najgorszym etapem było przedzieranie się przez tajgę z ciężkimi plecakami.

Najnudniejszą część pokazów stanowiły prelekcje gości specjalnych: Jana Gacia, który opowiadał o postrzeganiu roku 2012 przez Majów oraz Maxa Cegielskiego, który zwracał uwagę na całkowite podporządkowanie się ludzi bogu, umartwienia i kulty ku czci bogów.
Już w piątek Super Kolosa otrzymał gość specjalny Kolosów Piotr Pustelnik za zdobycie Korony Himalajów. Potrzebował na to aż 20lat, mimo to nie odpuścił i dołączył do wąskiego grona ludzi, którzy zdobyli wszystkie najwyższe szczyty Ziemi.

Mimo, że piątkowy wieczór obfitował w kilka innych prezentacji rowerowych, żadna z nich nie zapadła mi w pamięci. Oczywiście były to wyprawy godne pozazdroszczenia, ale sposób prezentacji pozostawiał wiele do życzenia. W piątek miałem również okazję spotkać się z kilkoma osobami z podrozerowerowe.info.
Miło było się z Wami zobaczyć, dzięki!

2 komentarze:

  1. http://piotrmitko.com/
    Tytuł 'Islandia jest jak kobieta'.
    A pan Piotr był chyba 40-kilka dni, a nie sześć miesięcy :) Taka drobna korekta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, pomyliłem miesiące z tygodniami. Dzięki za korektę!

    OdpowiedzUsuń