czwartek, 22 września 2011

Czarno czarni.


Materiału na tarpa jeszcze nie dostałem, więc maszyna stoi taka nieużywana. Serce mi się kraje jak ją taką bezczynna widzę. Wziąłem się więc dziś i uszyłem sobie pokrowiec na netbooka, aparat i śledzie do przyszłego tarpa.

Pokrowiec na netbooka wykonany jest z 5mm siatki dystansowej, zapinany na zamek błyskawiczny. Pokrowiec na aparat to jakby młodszy i mniejszy brat powyższego. Konstrukcja jest identyczna tylko wymiary dopasowane do mojego XP10. Pokrowce są lekkie, troszkę wyściełane oraz nie powiększają mocno gabarytów swoich zawartości, a za zadanie będą miały ochronę sprzętu przed wstrząsami i przede wszystkim porysowaniem w plecaku.

Pokrowiec na śledzie wykonałem natomiast z grubej cordury. Zapobiegnie on zniszczeniu innego sprzętu przez ostre krawędzie śledzi, wszystko przecież siedzi w ciasnym saddlebagu. 8 śledzi siedzi w nim na tyle ciasno, że nie było potrzebne żadne zamknięcie.

A wszystko to w czarnym, pięknym kolorze!

wtorek, 20 września 2011

Szyjemy tarpa!


Jeśli kto uważny, to wie że swojego starego, wymęczonego tarpa wyrzuciłem podczas majówki 2011 na Słowacji. Zbierałem się do szycia nowego i zbierałem, aż się zebrałem.

Materiał: zielony, impregnowany rip-stop. Jest trochę za gruby i ciężki niż bym chciał, ale mam nadzieję, że odwdzięczy się mi wytrzymałością i żywotnością. Do tego trochę wąskiej taśmy, pętle z shockcordu, maszty z tego co będzie pod ręką oraz samorobne aluminiowe śledzie.

Model w skali 1:17 sporządziłem więc znam też przybliżone wymiary. Wysokość "w głowie" to 106cm, a szerokość 115cm. "W nogach" natomiast odpowiednio 53cm i 62cm. Długość to 250cm. Zrezygnowałem z zamków i innych tego typu dodatków. Wejście będzie zamykało się "na zakładkę". Konstrukcja wynika głównie z chęci ograniczenia śledzi niezbędnych do rozstawienia, potrzeba ich 8 sztuk; oraz możliwości wykorzystania roweru lub znalezionych gałęzi jako stelażu. Dzięki temu nie będę musiał zabierać dedykowanych rurek.

Materiał już powinien do mnie jechać, więc lada dzień biorę się za szycie.

sobota, 3 września 2011

Coś nie tak?



To na mnie to Holter EKG czyli urządzenie rejestrujące pracę serca (EKG), w sposób ciągły, przez 24 godziny na dobę w celu późniejszej, szczegółowej, często komputerowej analizy.

Znalazło się to na mnie z konieczności zbadania serca, które podczas biegu wydaje się szwankować. Nie jestem pewny czy szwankuje serce czy pulsometr, mając jednak okazję postanowiłem sprawdzić to ważniejsze. Przy okazji dowiem się jakie naprawdę jest moje HRmax i wykonam jedno z badań, które pozwoli stwierdzić czy nadaję się na IronMana...

Wyniki poznam za jakiś czas, mam nadzieję, że będą pozytywne...