piątek, 11 listopada 2011

Gołą nogą przez Gdynię.


Kolejny, Gdyński Bieg Niepodległości przeszedł do historii.

Wystartowałem z numerem 51, przybiegłem na 585 miejscu z czasem 00:45:40. O 40sek przekroczyłem, wcześniej ustalony przez siebie limit. Z drugiej strony poprawiłem swój czas na 10km o 4min w stosunku do startu w zeszłym roku.

Biegło się bardzo przyjemnie nie licząc obowiązkowego kryzysu w okolicach 7km. Zaskoczyła mnie nowa trasa biegnąca ul. Świętojańską oraz bufet z wodą. Skorzystałem z niego na drugiej pętli. Niestety oczekiwanie na wydanie wcześniej zdeponowanych ubrań trwające 40min po finishu bardzo obniżyło moją ocenę o imprezie. Wszyscy mocno wymarzli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz