czwartek, 10 listopada 2011

Sanrenmu 710.



Od pewnego czasu odczuwałem potrzebę posiadania noża EDC. Potrzeba ta wynikła z tego, że sporo czasu spędzam poza mieszkaniem. Albo już siedzę cały dzień w akademiku, albo po prostu wychodzę rano i wracam wieczorem. Zdarzają mi się również, nie często co prawda, ale jednak długie podróże pociągiem do domu rodzinnego. Właśnie w tym drugim i trzecim przypadku widziałem uzasadnienie w noszeniu ze sobą małego folderka. Jego rola miła być prosta- przygotowanie posiłku. W czasie wykładów nie widzę wielkiego sensu, żeby iść gdzieś na ciepły posiłek. Ten zjem wieczorem, po powrocie do akademika. Miedzy wykładami natomiast jadam kanapki. Po prostu grupą idziemy do pobliskiego supermarketu, kupujemy półprodukty, następnie rozsiadamy się gdzieś na uczelni i robimy kanapki. Do tego oczywiście przydaje się nożyk.

Zdecydowałem się na tani folder chińskiego producenta Sanrenmu, dokładnie- model 710.
Przekonała mnie do tego jego prosta i niezawodna konstrukcja. Po prostu ostrze drop point, dwie okładki ze stali nierdzewnej skręcone na imbusy, blokada mono-lock i klips do przypięcia za brzeg kieszeni. Z tego opisu zieje surowość konstrukcji, ale też jej wytrzymałość. I tak właśnie jest. Cała konstrukcja jest dzięki temu otwarta i niewrażliwa na zanieczyszczenia. Klips bardzo silny, uniemożliwia zgubienie noża. Ponad to wszystko, po prostu zawsze podobały mi się takie noże.

Używanie...no cóż. Nóż ogranicza tylko jego krótka bo 71mm głownia. Ale to już mój świadomy wybór, po prostu chciałem nóż mały, by nie rzucał się pomiędzy ludźmi bardzo w oczy. Poza tym ergonomia stoi na bardzo wysokim poziomie. Z noża tylko do kanapek na mieście stał się nieodłącznym kompanem w kuchni. Śniadanie obiad i kolacja. Inne noże po prostu poszły do pudła. Mycie i konserwacja banalne. Nóż zagościł u mnie w tylnej kieszeni na stałe.



Nie sztuką jest polecić coś, co kosztuje połowę wypłaty, komuś, kto pyta. Wiadomo, że ta rzecz będzie wykonana starannie i dokładnie, z dobrych materiałów. Sztuką natomiast jest, która potwierdza doświadczenie, polecić komuś coś, za co zapłaci mniej a spełni to jego oczekiwania. 710 właśnie taka jest. Przy cenie 35zł otrzymujemy w pełni użytkowe narzędzie na co dzień.

4 komentarze:

  1. U mnie w podobnej roli sprawdził się najlepiej Opinel 7 z nierdzewki. W sumie podoba mi się strasznie strona wizualna i sama konstrukcja - również bardzo prosta.
    Co prawda to nie folder, ale to w moim przypadku pasowało - bo nawet mały folder jak dla mnie rzuca się w oczy i dziwne reakcje wywołuje czasem :) Koszt też w sumie 35zł.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Opinelki odpadły z powodu drewnianych rękojeści. Potrzebowałem czegoś mniej...bezobsługowego. A drewno jak napęcznieje potrafi zakleszczyć ostrze. Natomiast sam wygląd Opineli bardzo mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłem ostatnio chiński składany nóż za 35zł. Imbusy, którymi był skręcony rozkręciły się same w kieszeni przez co je pogubiłem przy wyciągnięciu wraz z podkładkami. Ile czasu już go używasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam go ponad tydzień dzień w dzień do wszystkiego, w kuchni, poza domem...

    Nic się nie rozkręca, ani nie luzuje...ale tydzień to żaden czas, żeby pisać coś o wytrzymałości...

    OdpowiedzUsuń