czwartek, 12 kwietnia 2012

Barbieri NANO- anorektyczna koleżanka rowerzysty.



Wiecie ile może ważyć seryjnie produkowana pompka rowerowa? 36 gram. To mniej niż połowa tabliczki czekolady.
Mowa o modelu Barbieri NANO. To lekkie dzieło sztuki wykonane jest z nylonu i aluminium. Kosztuje 49zł. Jeśli chcielibyśmy przeliczyć ile zapłacimy za kilogram, wyjdzie nam 1361zł.;) Prezentowane narzędzie jest naprawdę małe i lekkie. Nawet dla mnie, rowerzyście zakochanego w pojedynczych gramach.
Pompkę dostajemy zapakowaną w przezroczysty blister, dostarczana jest wraz z uchwytem mocowanym w otworach na bidon. Szybki rzut oka na przedmiot i można przyznać, że wykonanie jest dokładne, całość jest zwarta i sprawia wrażenie solidnej. W sumie jest się czym chwalić, czego nie omieszkali się zrobić Włosi umieszczając na głowicy dumny napis MADE IN ITALY. Otwór na wentyl, wykonany z aluminium, zasłaniany jest przez aluminiowy obrotowy pierścień, tłoczek wykonany jest z czarnego nylonu, a cylinder z nylonu o fakturze podobnej do carbonu. Producent zapewnia, że maksymalne ciśnienie jakie można nią otrzymać to 142 psi.
Pompowanie tą pompką terenowej opony 1.95’ nie należy do przyjemności. Głowica ma zaledwie 3cm, ledwo da się ją uchwycić w palcach, o przyszczypnięcie opuszków również nie trudno. Ponieważ pompka działa jednostronnie, a tłok jest dość wąski, musimy się nieźle namachać, żeby osiągnąć „robocze” ciśnienie umożliwiające dalszą jazdę. Pompowałem taką samą oponę 3 razy. Mogę uśrednić liczby i uznać, że wynik to ok. 300 cykli, zajmuje to ok. 4min. Całe szczęście, że cylinder ma szorstką fakturę, dłoń nie ślizga się podczas pompowania, średnica tłoka powoduje, że sama praca nie jest ciężka. Warto wspomnieć, że podczas pracy, dwa razy coś „strzeliło” w środku i tłok się blokował. Po kilku kolejnych, wymuszonych ruchach całość wracała do normy. Kiedy chciałem sprawdzić, co jest przyczyną takich objawów, odkryłem kolejne cechy narzędzia. Pompka jest całkowicie nierozbieralna, a nylon dość miękki.
Podsumowując, dla kogo jest koleżanka anorektyczka? Przede wszystkim dla osób jeżdżących daleko, jako pompka awaryjna. Na pewno nie warto jej używać jako podstawową. Jej waga i wymiary klasyfikują przedmiot jako jeden z tych, które podpinamy w uchwyty pod bidon, zapominamy i zdajemy sobie sprawę o tym, że wciąż tam jest kiedy złapiemy gumę. A jeśli ktoś chce jeszcze lżej, dostępna jest jeszcze bardzie wychudzona siostra wyżej przetestowanego modelu: NANA o wadze 29g, wykonana z tytanu i carbonu w cenie 80zł.

DODANO 14.05.2012: Już od jakiegoś czasu obawiałem się o działanie tej pompki, dlatego np. na górską majówkę zabrałem dużo cięższą, no name. Nano niestety ostatecznie wysiadła wczoraj. Przy pompowaniu szosowej dętki do wyższego ciśnienia coś strzeliło w środku i pompka zwyczajnie przestała działać. Teraz może być tylko ewentualnie jakąś grzechotką. Szkoda pieniędzy na taki jednorazowy sprzęt, dlatego odradzam zakup Barbieri Nano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz