sobota, 12 maja 2012

Majówka 2012-sprzęt.


UBRANIE
Prócz tego co zakładałem na siebie do jazdy, zabrałem ze sobą jeszcze cienki polar Quechua, cienki longsleeve Ronhill oraz wiatrówkowe spodnie HiMountain Atmos z bokserkami. Do kopletu doszła też wiatrówka Warmpeace Escape oraz nogawki Accenta.

Wiatrówkowa „góra” nie przydała się, nie wiało i nie padało. Obyłbym się też bez longsleeve-a. Wieczorami czasem zakładałem na koszulkę rowerową polar oraz zamiast spodenek rowerowych- bokserki i spodnie wiatrówkowe. W bokserkach też spałem. Nogawek nie użyłem.

Zestaw ubraniowy jest generalnie optymalny. Pozbędę się chyba tylko spodni wiatrówkowych. Tym razem po prostu pogoda była bardzo łaskawa. Zabrakło mi natomiast koszulki siateczkowej...

HIGIENA
Zabrałem szczoteczkę do zębów skróconą o połowę, koncentrat pasty do zębów Ajona, chusteczki nawilżone i mały kawałek mydła.

Wszystko się przydało. Zęby jak nauczyła mama myłem codziennie, po jeździe przecierałem się chusteczkami nawilżonymi. Raz, kiedy miałem okazję się umyć na polu namiotowym skorzystałem z mydła.

Zabrakło ręcznika, klapek i gąbki do porządnego umycia się na polu namiotowym. Zabrakło też antyperspirantu, mocno śmierdziałem na końcu.

KUCHNIA
Miałem lekki garnek aluminiowy z rączką, palnik (podróbkę MSR PocketRocket), SPORK-a STS i miniBica. Do tego 250g kartusz z gazem. Uzupełnieniem był bidon 08l.

Zestaw ten używałem tylko wieczorami do gotowania makaronu. Wykorzystywałem każdy element z listy. Kartusza nie wykorzystałem całego.

Palnik zmieniłbym na jakąś podróbkę składanego Cruxa, mój obecny bardzo ciężko gdzieś ułożyć w sakwie. Poza tym posiada mnóstwo ostrych krawędzi i zawsze obawiam się czy czegoś mi nie uszkodzi. Zabrakło lekkiej pokrywki aluminiowej.

BIWAK
Na majówce używałem nowy spinnakerowy tarp, pożyczony, puchowy śpiwór. Do tego folie NRC jako podłogę do namiotu oraz cienką alumatę.

Tarpa zdecydowanie należy rozstawiać w sposób dwuspadowy. Najsłabszym elementem sprzętu natomiast okazał się puchowy śpiwór. Był zdecydowanie za ciepły, za duży i za ciężki. Przy takich temp w nocy spokojnie wystarczyłaby moja malutka Quechua s15.

APTECZKA
Tu nie ma co się rozpisywać. Nic się nie przydało z czego się cieszę.

DROBIAZGI
Zabrałem mocną latarkę mactronica hls-k2-r. Niepotrzebnie. Stosując metodę włączania telefonu tylko wieczorami na chwilę spokojnie wytrzymałby dwa tygodnie bez ładowania. Aparat Canon a570is pozytywnie zaskoczył mnie wytrzymałością oraz jakością zdjęć. Bardzo często korzystałem z trybu manualnego, aby uchwycić ośnieżone szczyty. Zabrałem też ciężki i duży odtwarzacz MP3, bardzo umilał mi wieczory oraz długie podróże pociągiem. Nie przydały się też przezroczyste szkła do okularów i z nich całkowicie zrezygnuję.

PAKOWANIE
Saddlebag sprawdził się świetnie, tak samo jak tankbag. Nie mam zastrzeżeń do sakw. Plecak już projektuję nowy. Stary zużył się całkowicie. Niepotrzebnie zamiast butelek wziąłem bidon. Zwykłe butelki Pet sprawdzają się bardzo dobrze. Cieszę się też, że zabrałem ze sobą camelbacka, w trenie był bardzo przydatny. Korzystając z worka mogłem wręcz zrezygnować z bidonu i koszyka na bidon. Utrudniały tylko noszenie roweru w cięższym terenie.

NARZĘDZIA I CZĘŚCI ZAPASOWE
Zużyłem trzy dętki, sporo oleju do łańcucha, dwa komplety klocków hamulcowych. Przydał się też skuwacz, nie mi...koledze.

UBRANIA NA SOBIE
Generalnie zestaw w porządku, zauważyłem tylko, że coś buty się zaczynają sypać. Buff się nie przydał. G-Shock to niezniszczalny zegarek, jestem z niego bardzo zadowolony..

Podsumowując jestem coraz bliżej optymalnej listy sprzętowej. Brak mi tylko lekkiego śpiwora puchowego oraz dobrej kuchenki turystycznej. Po tym wypadzie również plecaka, który się szyje...   

1 komentarz:

  1. bardzo fajny blog, ciekawe patenty DIY i opisy o lajtowaniu sprzętu. Szczególnie spodobał mi się ten wpis oraz plik ze spisaną wagą całego bagażu...


    czekam na nowe wpisy i pozdrawiam
    www.na-rower.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń