sobota, 25 sierpnia 2012

A cóż to się działo??

A właśnie...tyle czasu się nie pisało, cóż się ze mną działo? W kilku słowach:

Lipiec minął mi pod znakiem Transalpu wraz z kolegą Michałem. Jeździliśmy przez 3 tygodnie po Alpach. Wybraliśmy szlaki terenowe, rowery górskie, ultralekkie bagaże, namioty i makarony.
(Póki co tylko kilka zajawkowych zdjęć, lada moment pojawi się opis sprzętu jaki ze sobą zabrałem. Później natomiast dodam relację i galerię z wyjazdu.)



Sierpień natomiast w większości przepracowałem.
W między czasie organizując sobie m. in. wycieczkę na Hel:

Po zakończeniu pracy wraz z mamą urządziliśmy sobie wypoczynek nad morzem. W piątek przed południem miałem okazję popływać z uczestnikami BCT Gdynia Marathonu (maraton pływacki z Helu do Gdyni, 18,5km!!). Ledwo dawałem za nimi radę, a oni tylko rozpływanie robili.:))



A teraz? Zobaczymy...




Lekkie usprawnienia sakw podsiodłowych.

Witajcie Moi Drodzy,
miło mi ogłosić, że wprowadziłem dwa, drobne usprawnienia sakw podsiodłowych.

Przede wszystkim jest to zmodyfikowany rzep mocujący sakwę do sztycy. Zamiast zwykłego rzepa mamy teraz coś takiego:

Rzep naszyty na 40mm taśmę z ramką, zabezpieczany na boku sakwy. Całość pozwala wygodniej i solidniej zamocować sakwę w tym miejscu.

Prócz tego dodałem dwa tringi, które po doczepieniu do nich regulowanego paska z karabinkami, pozwalają na noszenie sakwy na ramieniu.

W pociągu, sklepie, na promie czy w samolocie mamy możliwość wygodnego przenoszenia podsiodłówki!

Hope you like it.:)