wtorek, 30 października 2012

Idzie jesień...

Póki co mamy szczęście Moi Drodzy!
Za oknem i z rowerowego siodełka wciąz widzę piękną, złotą jesień. Cały czas zastanawiam się czy przejdzie ona drastycznie w piękną, białą zimę czy może sieknie nam deszczem, szarówką i błotem? Tak czy siak jestem gotów ogłosić, że sezon terenowy czas zakończyć. Wyciągam szosówkę i będę ujeżdżał asfalty.

Na okazję deszczu uszyłem sobie natomiast ochraniacze na buty. Poprzednie, zakupione w lumpeksie, ochraniacze porwałem na Transalpie. Te uszyte przeze mnie są natomiast z cordury 500, więc nie grozi im taki los zbyt szybko. Przy szyciu wzorowałem się na firmie Gore-Bike-Wear. Przez to ochraniacze "otwarte" są od dołu (tylko pasek w śródstopiu i kawałek materału w czubku buta), zapinane są w tylnej części na szeroki rzep, więc możliwość regulacji jest dość szeroka. Ochraniacze są dość długie, prawie do połowy łydki i w górnej części mają elastyczną gumkę. Dodatkowy rzep w górnej części stopy pozwala je idealnie dopasować do buta.










Prócz mnie ujeżdżane będą jeszcze przez dwóch Testerów. Mam nadzieje, że jak najszybciej Chłopaki dadzą mi znać jak się sprawują.


środa, 24 października 2012

Legend HCX vs etrex 20.


Po wyprawie wakacyjnej pewny byłem kilku zmian jakie chciałbym przeprowadzić w swoim ekwipunku. Jedną z nich była zmiana GPS-a, który załatwił mnie na cacy w Alpach. Garminowi Legend HCX czyli odbiornikowi, jaki używałem od 2 lat w zasadzie nic nie mogłem zarzucić na jednodniówkach, krótszych wyjazdach lub wyprawach, podczas których nie nawigowałem po śladzie zapisanym w urządzeniu. Urządzenie jest wodoodporne, pewne, dokładne i łatwe w obsłudze. Wybierając się jednak w Alpy wiadomo było z góry, że cała nawigacja w terenie sprowadzała się do „jazdy po śladzie”. Wyprawa miała 20dni, do tego ślad powinien być dokładny...jak to w terenie. Finalnie, nie mogłem pokryć śladem naszej trasy nawet w 1/3. Nie mogłem przefiltrować tracków bo straciłbym ich dokładność. Wynikało to z ograniczenia jakie ma Legend. Maksymalnie 20 śladów, które mogą być wyświetlane oraz maksymalnie 500 punktów długości każdego śladu. To zdecydowanie za mało na dłuższe wyprawy. Udało mi się niedawno zdobyć w całkiem dobrej cenie Garmina 20 czyli niejako nowszą wersję popularnych etrexów. Odbiornik ten w porównaniu do wyższego 30, nie ma kompasu oraz wysokościomierza barometrycznego. Do tej pory obywałem się bez tych dodatków, więc i teraz też nie napalałem się na nie specjalnie.

 

Najważniejsze jest jednak to, że nowy 20 może mieć zapisanych i wyświetlanych 200 śladów oraz każdy ślad może mieć 10 000 punktów. To już pozwala na zaplanowanie z góry dużo dłuższej wyprawy. 20-kę odebrałem i zaraz zabrałem go na 44 edycję Harpagana. To co już zauważyłem to przyjemniejsze menu, joystick po prawej stronie- dużo wygodniej! Ślad zapisuje ok., satelity łapie i trzyma ok, na bateriach pracuje tak długo jak Legend. Z zewnątrz ma przyjemniejszy design, jest bardziej obły i ma precyzyjniejsze przyciski.

 

Zobaczymy jak sprawdzi się na dłuższym wyjeździe...

środa, 3 października 2012

Jest moc!



 





Dziś się pochwalę. 9 września w Łukowie odbyły się ogólnopolskie biegi im. ks. gen. Stanisława Brzóski. Poleciałem na 00:46:25 i zająłem II miejsce w mojej kategorii wiekowej.













Natomiast w ostatni weekend, wraz z kolegą Radkiem, wyjeździliśmy III miejsce w kaszubskim rajdzie na orientację z kompasem. Pojechaliśmy na trasę rowerową żółtą, mimo że na początku czaiłem się na fioletową.











A teraz jak już sobie przechwaliłem tyłek, obiecuję, że kolejny post będzie dotyczył sprzętu.:)


Galeria TransAlp 2012!





Miłego oglądania!
GALERIA

A tutaj jeszcze galeria Michała oraz relacja.