niedziela, 30 grudnia 2012

Wycieczka nad morze, otwarte morze.

Z Torunia przyjechał Olo i Jakub. Chcieli nad morze. Magda ich poprowadziła "asfaltami", a ja się dołączyłem na krzywy ryj.:)

Ruszyłem wcześnie rano po 4h snu. Byłem na maratonie filmowym u znajomych w Gdańsku...mimo to zerwałem się z łóżka i ruszyłem mimo padającego deszczu. Najpierw do Wejherowa dobrze znaną drogą 218, później skręciłem w główną do Lęborka. Ruch od razu większy, choć najgorzej nie było...roboty drogowe dawały mi wyraźną przewagę nad stojącymi w korkach. Magda z Olem i Jakubem nocowali w leśnym schronisku Łowców Przygód. Nie sprawdziłem sobie wcześniej gdzie ono jest dokładnie, ale na szczęście dostałem sms-a ze współrzędnymi i trafiłem bez problemu choć droga na szosówkę...mocno naciągane.:D

Później już ruszyliśmy razem i pojechaliśmy tak jak widać na mapie i ZDJĘCIACH. Zaliczyliśmy podjazd w Czymanowie. Obejrzeliśmy elektrownię w Żarnowcu, ujście rzeki piaśnicy, na końcu Wejherowo. Ja się szykowałem na okienko na bikestatsie ze swoimi 145km, a tu Endrinuh o ile pamiętam machnął 218km. Żarty?;)




Użyte zdjęcie Magdy (mam nadzieję, że się nie obrazi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz