wtorek, 28 maja 2013

Gruzińska jazda bez trzymanki.

Przed samą sesją wraz z trójka znajomych z uczelni potanowiliśmy wykorzystać dobre ceny biletów lotniczych. Padło na Gruzję, na którą byłem nagrzany od czasu prezentacji zdjęć Martyny i wujasa. Postanowiliśmy pozwiedzać ten mały kraj autostopem. Nie zawsze się udawało, ale doświadczyliśmy ogromnej gościnności Gruzinów, tak ogromnej, że tego dobra...wystarczy nam na naprawdę długo.

Dziś tylko zajawka, ale tak jak w przypadku majówki, tak i teraz będę stopniowo wrzucał zdjęcia i przemyślenia, a także przynajmniej dwa testy sprzętu 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz