wtorek, 4 czerwca 2013

Gruzja po pierwsze, czyli kilka słów o jedzeniu.:)

Na pierwszy rzut idzie to co najprzyjemniejsze czyli jedzenie. A to w Gruzji jest bardzo smaczne, sycące oraz stosunkowo tanie. Gruzini bardzo chwalą oraz kultywują swoje tradycyjne potrawy. Czy to w restauracji w Batumi, Tbilisi czy w Khulo u naszego gospodarza na wsi, serwowano praktycznie to samo. Pyszne i aromatyczne, zawsze dużo!



Zajadaliśmy się haczapuri czyli plackiem z nadzieniem serowym, jeden placek starczał na jeden posiłek, a kosztował 2 lari czyli 4zł. Serwowany był zwykle na ciepło.


Shoti czyli po prostu gruziński chleb wypiekany w piecach tone zajadaliśmy przy każdym niemal posiłku. Koszt ok 0.60 lari


Ten Pan ze mną, piekarz, zręcznie przyklejał surowe shoti do wnętrza pieca, przy wyrabianiu ciasta nie przejmował się popiołem lecącym z palonego papierosa.;)



Gruzińskie hinkali, czyli pierożki z nadzieniem za średnio 1lari za sztukę jedliśmy w Batumi oraz Tbilisi. Najlepszeymi hinkali zostały okrzyknięte te z serem. A są jeszcze z mięsem oraz grzybami. Te z grzybami też złe nie były. Hinkali jedliśmy rękami trzymając za końcówkę (jej samej się już nie je) wcześniej wypijając aromatyczny rosół znajdujący się wewnątrz.


Jedzenie w Gruzji zapija się alkoholem, duuuużo alkoholu (mnie on zabił), mamy więc piwko, winko, czaczę...
Ciekawe drinki, koniak i energetyk. Wypijesz drinka, dolewają koniak, podnosisz puszkę z której wypływa kolejna porcja energetyka. Druga kolejka gotowa!



Pyszny tarhun. gazowany o smaku estragonu i barwiony na zielono!

Jak się nauczyliśmy: gołmardzios sakartwelos!

Próbowaliśmy jeszcze dziwnych i mało smacznych (podanych na zimno) jakby zawijasow z bakłażana.

Gruzińskie stragany to fuzja kolorów, zapachów z których dominującym jest wszędobylskiej pietruszki. Jest gwarno, wszyscy krzyczą, przeciskają się, gwiżdżą.






Uciekając czasem od tradycji, zajadaliśmy się serkiem topionym z tradycyjnym chlebem np. pod łoterfolem...albo przy ognisku na 2100m n.p.m. przy kościele św. Trójcy na Kaukazie.


A Wam wszystkim? SMACZNEGO! (Ja idę do nauki na jutrzejsze zaliczenie z hotelarstwa:)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz