niedziela, 7 lipca 2013

England welcome to!

Od ponad tygodnia jestem w Anglii. Przyjechałem tu by sobie trochę pożyć...przyjechałem by zarobić trochę pieniędzy...przyjechałem by zobaczyć jak to jest. Po prostu. Mój dzień zaczyna się o 21:00, kiedy to idę do pracy w fabryce surówek. Kończę o 05:00 i (póki co taksówką, ale planuję kupić sobie tu rower) zasuwam na 06:00 do pracy w magazynie. Do wynajmowanego pokoju wracam o 15:00, idę spać na 4h, jem i na 21:00 zasuwam znów pakować surówki. Oczywiście nie daję rady pracować tak codziennie. W weekendy robię sobie "wolne" i idę tylko na dayshift.:)

Dla Was, kilka zdjęć. Na pierwszy rzut idzie miasteczko Corby w obiektywie:














Pozdrowienia z wyspy!:))

4 komentarze:

  1. Niezle, ale obawiam sie ze dlugo tak nie pociagniesz;) A tak poza tym jak ci sie w tej Anglii podoba?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia :) Życzę oczywiście powodzenia na zielonej wyspie, a przede wszystkim dużo sił i samozaparcia, bo jednak na spanie czasu jest mało... a także prędkiego powrotu do dwóch kółek - Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia - Anglię naprawdę można spokojnie polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Martynosia: W Anglii bardzo mnie się podoba. Może jest to tylko kwestia zmiany. Siedziałem cały czas w Polsce, a teraz człowiek przyleciał do innego kraju, inny język, inne produkty spożywcze, nowa praca znajomi i otoczenie. Nowe możliwości i inne pieniądze...

    Myślę, że jeśli tylko będę miał okazję to przyjadę tu po studiach, możliwe, że na dłużej niż tylko wakacje...kto wie czy nie na stałe?

    @Iza: Póki co "nie dziękuję" za życzenia powodzenia.:) Też mam nadzieję, że jak najszybciej ogarnę tu rower. Zabrałem ze sobą co prawda buty do biegania więc aktywności fizycznych nie jestem całkowicie pozbawiony, ale rower to jednak rower.:)

    @Alfi: Oczywiście! Anglię można polubić! Mi z pewnością przyjdzie to bardzo łatwo!:)

    OdpowiedzUsuń