poniedziałek, 21 października 2013

TEST PROTOTYPU WIATRÓWKI FIRMY CUMULUS


       Do tej pory prym wśród ultralekkich tkanin stosowanych w produkcji odzieży i akcesoriów turystycznych wiódł Pertex Quantum. Doczekaliśmy się jednak nowej jego wersji: Pertex Quantum GL jest ultracienkim materiałem syntetycznym. Wersja GL waży 23g/m2 co oznacza, że jest o 20% lżejsza od wersji Pertexu bez GL. Tkanina, dzięki swojej ultralekkiej wadze stosowana jest w odzieży i śpiworach puchowych ponieważ, dzięki swojej wadze pozwala puchowi swobodnie się rozprężać. Co więcej, umożliwia produktom puchowym na szybkie wysychanie, ponieważ sam materiał schnie wręcz błyskawicznie. Taką właściwość uzyskano plecąc Pertex w taki sposób, że cieńsze włókna znajdują się na zewnątrz, natomiast grubsze wewnątrz. Taka konstrukcja wymusza podsiąk kapilarny, a co za tym idzie lepsze odprowadzanie wilgoci na zewnątrz. Właśnie ten rodzaj splotu najbardziej odróżnia tkaniny z serii Pertex on innych tkanin nylonowych. Tkanina jest wiatro-, wodo- i śniegoodporna. Nie jest to natomiast materiał wodoszczelny, co należy mieć na uwadze. Dzięki swojej wiatroodporności polepsza izolację puchowych śpiworów i kurtek. Dzięki swojej wiatroodporności stal się również idealnym materiałem do uszycia kurtki wiatrówkowej.

I tak właśnie postanowili zrobić Czarodzieje z gdyńskiej firmy Cumulus. Prototyp takiej kurtki wiatrówkowej miałem okazję testować na mojej ostatniej rowerowej wyprawie wakacyjnej. Przejechałem 2900km w czasie 23 dni. W skwarze, deszczu, przy silnym wietrze, a nawet w...śniegu. A oto jak sprawdziła się wiatrówka od Cumulusa w tych niełatwych warunkach.

(Tekst nie jest sponsorowany. Nie jestem z Producentem związany żadnym obowiązkiem pisania nieprawdy.) 

ZASTOSOWANIE
W tym momencie uważam za stosowne wyjaśnić, dlaczego zdecydowałem się w ogóle zabrać tego rodzaju odzież. Przecież kurtka przeciwdeszczowa również chroni przed wiatrem, po cóż dublować elementy wyposażenia? Odpowiedź jest dość prosta: wszystkie kurtki wodoszczelne, nie posiadające membrany są nieoddychające (materiał z jakiego są uszyte jest zwyczajnie laminowany od wewnątrz). Innymi słowy, jadąc w takiej kurtce na rowerze błyskawicznie pocimy się i mimo, że nie pada to i tak będziemy mieli wilgotną koszulkę od wewnątrz. Kurtki posiadające membranę...nie oszukujmy się, są one przeznaczone głównie by chronić użytkownika przed warunkami zewnętrznymi. Przy intensywnej jeździe na rowerze membrana, prosto mówiąc, nie wyrabia i również się pocimy. Pertex natomiast nie posiada membrany, nie jest też laminowany. Wiatroodpornośc jest natomiast zapewniona dzięki gęstemu splotowi samej tkaniny. Oddychalność jest więc tylko uwarunkowana grubością samego materiału. I tu właśnie pojawia się miejsce dla oddychającej kurtki wiatrówkowej. Jak wspomniałem wcześniej, Quantum GL nie jest wodoszczelny, a jedynie wodoodporny; zapewnia jednak ochronę przed krótkimi, mało intensywnymi deszczami. Dzięki temu, jadąc na rowerze, nie musiałem kurtki cały czas zakładać i zdejmować. Kiedy lekko padało chroniła mnie ona przed wilgocią, kiedy padać przestawało błyskawicznie schła i chroniła przed chłodem intensyfikowanym przez szybką jazdę na rowerze.


KRÓJ

Krój kurtki jest obszerny. Wjeżdżając na wysokość 2000m przy temp. 2st byłem w stanie założyć pod nią koszulkę kolarską uzupełnioną o rękawki dodatkowo polar o gramaturze 50g/m2 . Wtedy było idealnie. Bez polara kurtka bardzo szeleściła, kiedy mocno wiało. Obszerność wiatrówki pozwalała natomiast na mocne wypchanie tylnych kieszeni koszulki kolarskiej, co uważam za plus. Szerokość w klatce piersiowej jest idealna. Rękawy wiatrówki są odpowiednio długie, nawet kiedy mocno wyciągamy ręce trzymając kierownicę roweru, sugerowałbym jednak minimalne ich zwężenie (wspomniane szeleszczenie występuje głównie na rękawach). Niestety kurtka jest również zbyt wąska na plecach na wysokości ramion. Kiedy wyciągam ręce do przodu, do kierownicy, czuć jak kurtka mocno się naciąga właśnie w tych okolicach. Tył jest przedłużany, choć przy mocno pochylonej pozycji, jaką zajmuję na rowerze, wiatrówka nie chroni mi całkowicie pleców. Ściągacze: u dołu oraz te w nadgarstkach odpowiednio ściśle opinają ciało i mimo ich spartańskiej prostoty nie pozwalają wiatrowi przedostawać się do środka. Wiatrówka nie posiada kieszeni oraz kaptura. Jest to niewątpliwie oszczędnością wagi. Moim zdaniem słusznie z tego zrezygnowano. W tak lekkiej i cienkiej kurtce kieszenie byłyby niepraktyczneponieważ umieszczone w nich rzeczy, nawet bardzo lekkie, podskakiwały by w czasie biegu, nieprzyjemnie również układałby się podczas jazdy na rowerze. Kaptur w wiatrówce również uważam za zbędny ogranicza on tylko ruchomość głowy oraz pole widzenia. Na rowerze te dwie sytuacje są natomiast nie do przyjęcia. Kiedy pada na tyle silnie, że kaptur okazuje się niezbędny to i wiatrówka nie daje rady wodzie i trzeba po prostu założyć typową przeciwdeszczówkę. Nie przekonują mnie natomiast argumenty o ochronie głowy przed silnym wiatrem. O wiele bardziej wolę wtedy założyć zwykłą czapkę z windstopperem lub nawet bez. Na wyprawie miałem natomiast jedynie buffa i całkowicie wystarczył.
Przedni zamek YKK o pełnej długości posiada dwie maszynki co genialnie wspomaga wentylację jeśli ta jest konieczna. Takie rozwiązanie ma dla mnie ma też tę zaletę, że mogę lekko rozpiąć sobie kurtkę od dołu co ułatwia mi dostęp do tylnych kieszeni w koszulce rowerowej czy zwykłych, przednich kieszeni w np. polarze, a nie muszę rozpinać całej kurtki. Sugeruję dodać kawałek linki do maszynek zamka, ułatwi to jego rozpinanie np. w rękawiczkach. Kurtkę wyposażono w dobrze skrojony kołnierz, dobrze przylega do szyi, nie uciska a jednocześnie dobrze uszczelnia te okolice przed wiatrem. Zaznaczam, że moja powyższa ocena jest wynikiem długiej jazdy na rowerze w wiatrówce. Kiedy w niej biegam, krój jest praktycznie idealny, przeszkadza ponownie jednak wąskie rozmieszczenie rękawów i napinanie się wiatrówki z tyłu.
Podsumowując, nie jest to wiatrówka o kroju typowo rowerowym, a uniwersalnym. Sprawdza się zarówno na rowerze, podczas biegania, a także na co dzień i w czasie wycieczek z plecakiem, nie jest jednak szczególnie wyspecjalizowana pod kątem żadnej z tych aktywności. Należy mieć to na uwadze.



ODDYCHALNOŚĆ/ WIATROODPORNOŚĆ/ WODOODPORNOŚĆ
Zacznijmy od funkcji podstawowej czyli wiatroszczelności. Stoi ona na bardzo wysokim poziomie. Kurtka wręcz idealnie chroni przed podmuchami zimnego wiatru. Przejeżdżając Szosę Transfogaraską, na 2000m n.p.m. miałem temp. 2st i lodowaty wręcz wiatr. Założenie wiatrówki drastycznie zwiększyło izolację termiczną. Bezproblemowy był również 60km zjazd 1500m niżej. Doskonale dobrany materiał, świetnie uszczelniające ściągacze i wzorowo dopasowany kołnierz. Wiatroodpornośc oceniam celująco.

Wodoodporność rozpatruję jedynie przez pryzmat materiału oraz biorąc pod uwagę jak ma się ona w stosunku do ochrony przed wodą zapewnianą przez inne wiatrówki na rynku. Również mogę ocenić ją bardzo dobrze. Niezbyt silny deszcz trwający około 40min nie robi na wiatrówce wrażenia, ona sama do tego całkiem dobrze cały czas oddycha. Woda z początku po prostu perli się na powierzchni materiału. Silniejszy lub dłuższy deszcz pokonuje powłokę DWR Pertexu i jego samego. Jednak nawet kiedy już wiatrówka przemoknie i ubranie pod spodem będziemy mieli mokre to wiatrówka wciąż oddycha odprowadzając wilgoć na zewnątrz oraz chroni przed wychładzającym wiatrem. Docelowo, jesteśmy mokrzy jednak wciąż jest ciepło, to genialna właściwość kurtek wiatrówkowych!!

Pocę się zdecydowanie ponadprzeciętnie, mimo że jestem raczej chudy. W czasie 23 dni wyprawy miałem okazję jeździć w naprawdę różnych warunkach i na tej podstawie mogę opisać kilka sytuacji, kiedy wiatrówka sprawdziła się idealnie,  kiedy udało mi się pod nią zapocić. Podstawową mojego ubrania na rower jest koszulka rowerowa, oddychająca ze sztucznego materiału. Jak jest chłodno, dokładam rękawki z grubszej Lycry Lombardia. Wiatrówkę zakładam głównie w czasie zjazdów i tutaj prototyp Cumulusa
sprawdzał się naprawdę idealnie. Jeśli ruszacie na podbój alpejskich przełęczy na lekko, wiatrówka tego typu powinna być w Waszym podstawowym ekwipunku. Praktycznie nie zajmie Wam miejsca w kieszonkach koszulki kolarskiej, wagi jej nawet nie poczujecie. Podjeżdżać będziecie w większości przypadków na krótko, na zjazd z ponad 2000m założycie wiatrówkę i komfort cieplny będzie idealny. Druga sprawa to podjazdy, szczególnie na wyższych wysokościach jest już chłodno, co więcej, mocno wieje. W tym przypadku wiatrówka niestety nie jest najlepszym wyborem. Mimo nawet praktycznie całkowitego rozpięcia zamka, zapacałem się. Na taką okoliczność wolałem zarzucić polar 50, mimo że czułem „przez niego” lodowate podmuchy wiatru. Na długiej wyprawie wiatrówka spełniała również funkcję docieplenia z samego rana kiedy było chłodno i wilgotno, szczególnie w dolinach. Pierwsze 15km jechałem w kurtce, póki się nie rozgrzałem, sprawdzała się idealnie choć i w tym przypadku lekko się pociłem, ale zjawisko było naprawdę akceptowalne. Pertex GL jest najcieńszym wśród tej linii tkanin. Mimo, że czasem zauważyłem, że materiał nie wyrabiał z odprowadzaniem wilgoci, nie znajdziecie nic cieńszego, nic lepszego. GL jest moim zdaniem, aktualnie, najlepszym wyborem wśród materiałów oddychających/wiatroodpornych.

JAKOŚĆ WYKONANIA/WYTRZYMAŁOŚĆ
Moja wiatrówka jest prototypem i ma kilka niedociągnięć. Pewien jestem jednak, że jeśli tylko kurtki wejdą do oferty, będą wykonane wzorowo jak przystało na Cumulusa. Przez 23 dni codziennego używania kurtka nie nosi praktycznie śladów używania. Nic się nie popruło, nie rozdarło. By nie wychodzić z rytmu czasem zdejmowałem wiatrówkę w czasie jazdy. Musiałem robić to szybko i nie bawiłem się w delikatne rozpinanie zamka czy wyjmowanie rąk. Często ściągałem kurtkę na siłę, kilka razy zębami (J)- szwy są całe. Mimo częstego wożenia plecaka z około 4kg jedzenia i wodą na biwak, wiatrówka na ramionach i plecach jest nienaruszona. Wiatrówka na przedramionach posiada kilka zaciągnięć spowodowanych pakowaniem sprzętu do sakw. Moje sakwy rowerowe mają zamknięcie na rzep i po tym jak rękaw wiatrówki się do niego przyczepił i go odrywałem, kilka nitek wychodziło z materiału i powstawały wspomniane zaciągnięcia. Nie jest to jednak zjawisko uciążliwe oraz bardzo widoczne i nie wpływa na użytkowanie- ot negatywny efekt wizualny. Logo oraz nazwa producenta w seryjnej produkcji będą wyszywane, wyeliminuje to więc dotychczasową bolączkę schodzących literek. Wytrzymałość oceniam naprawdę bardzo dobrze jak na tak lekki sprzęt.

WAGA
Najlżejsza wiatrówka o jakiej kiedykolwiek słyszałem waży 45g, ale posiada zamek z tylko jedną maszynka. Kiedy położyłem produkt Cumulusa na wagę wyskoczyło 51g!! Waga wręcz piórkowa, nie ma szans byście poczuli ją w swoim bagażu. Genialna sprawa! Wystarczy powiedzieć, że kiedy nie jestem pewny pogody, a wybiegam na rekreacyjny maraton, dorzucam wiatrówkę do swojej nerki biegowej. Nawet przy tak minimalistycznym bagażu, wiatrówka jest niezauważalna.








PODSUMOWANIE
Z początku nie byłem przekonany...lekko się zapacałem, szeleściła...dodatkowy element sprzętu prócz przeciwdeszczówki. Teraz uważam, że wiatrówka od Cumulusa jest genialnym elementem mojego ubioru wyjazdowego. Gdybym wybierał się na południe Europy, czy ponownie do Gruzji czy innego kraju na wybrzeżu Morza Czarnego nie zabrałbym nic więcej prócz tej właśnie kurtki. Na weekendowy wyjazd rowerowy, kiedy wiem, że są duże szanse, że padać nie będzie również ta wiatrówka byłaby podstawowym elementem ubioru zewnętrznego. Tylko taką kurtkę wziąłbym ze sobą np. na Bieg Granią Tatr. Od siebie, bardzo polecam! Czekamy na seryjną produkcję!

(I na koniec jeszcze się pochwalę. Powyższy test jest pierwszym ever w sieci.:D Dziękuję Cumulusowi!)

7 komentarzy:

  1. Brawo, wielkie brawo Rafał za sprawdzenie wiatrówki i dynamiczny opis, brawo Cumulus za dostarczenie prototypu! Myślę sobie, że sporo się z firmą musiałeś napracować nad tym projektem! Czekam na produkcję z niecierpliwością!

    Woreczek robi niezamowite wrażenie! Mam nadzieje, że jest doszyty do kurtki, niecierpie oddzielnych worków..

    Na zdjęciach gdzie masz ramiona podniesione do góry nie wygląda na to, żeby można cokolwiek materiału ująć z ramion, na pozostałych faktycznie jest luźno i można by spokojnie walczyć o wagę i wygodę. Osobiście zaczynam odchodzić od jakiejkolwiek odzieży, która nie jest dokładnie przy ciele, w przypadku power dry, power stretch, czy power stretch pro to proste, bo są rozciągliwe (polecam zamiast wszelkich innych 'polarów'), wełnę też można dobrze dopasować. Tak więc jak się da, niech Cumulus odejmuje na rękawach. Zdjęcia doskonale pokazują krój!

    Tak sobie myślę, że bieganie i łazirowanie z małym obciążeniem to były by optymalne zadania dla tej wiatrówki. Przy plecaku powyżej granicy dwucyfrowej, nie dała by chyba rady, ale nie ma rzeczy do wszystkiego, a ciężką i większą wiatrówkę można wszędzie dostać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Mam wrażenie, że przez pół postu opisywałeś dopasowanie i niedopasowanie kurtki do TWOJEGO ciała zamiast skupić się na technicznych wadach i zaletach ;]

    2. Nt. oddychalności: http://www.backpackinglight.com/cgi-bin/backpackinglight/xdpy/forum_thread/4563/index.html?skip_to_post=32725#32725

    3. Chcę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć Marcinie! Miałem wrażenie, że z obiegu już wypadłeś, a tu taki powrót.:)
    Odnośnie wad i zalet technicznych, nie ma zbyt o czym pisać bo to spartańsko prosty ciuch jest.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Źle się wyraziłem - opisałeś wystarczająco obie kwestie.

    Metalowy uchwyt zamka bym wyciął i wymienił na kawałek sznurka. Ostatnio na ebayu kupiłem żyłkę ze spectry. 5,5usd za 100m z wysyłką. Blokuje się w Linelocu, wytrzymałość do tarpa jest dobra i do ultra kurtki się nada. Podaj adres i długość to wyślę ;]

    Trochę wypadłem, bo rzadziej jeżdżę sam, a wstyd pokazać foto z bagażnikiem :P
    Do tego mgrka, praca, praca po pracy i doba ma za mało godzin. Wczoraj ogarniałem foty z majówki z 2012 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rafale, Cumulus się strasznie długo zbiera z tą wiatrówką.. Jesteś jedyną znaną mi osobą, która ją ma i coś o niej pisze w sieci, jeśli masz jeszcze jakieś uwagi z użytkowania, chyba warto poświęcić temu nawet oddzielny wpis. Sporo osób na nią czeka ;-)
    Czy używałeś jej w ogóle z jakimś plecakiem? Jak ciężkim?
    Najbardziej interesuje mnie wytrzymałość materiału,nie ukrywam ;-)

    Przy okazji. Czy myślałeś o wprowadzeniu swojego tarpa do Twojego sklepu? Może coś podobnego z tyveku? Rozumiem, że jeśli interesuje mnie coś ze sklepu zgłaszam się na e-mail w zakładce kontakt, czy tak?

    Pozdrawiam
    Radek

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dłuższego czasu jestem tak zarobiony, że nawet nie mam czasu podlecieć do Cumulusa i się rozeznać w sytuacji. Ostatnie info, jakie do mnie dotarło jest takie, że producent dostarczył Cumulusowi za krótkie suwaki, dlatego sprawa się przeciąga...

    Niestety nie używam wiatrówki z plecakiem, niezbyt dużo mogę więc powiedzieć o wytrzymałości materiału pod tym kątem.:( Służy mi do jazdy na rowerze. Kilka razy miałem ją pod plecakiem około 7kg...w sumie może 18km...i nie ma żadnych śladów. Ale to żaden dystans.

    Apropo tarpa to w zasadzie byłby dostępny. Wersja taka jak mam ja czyli na szerokość 1.6m i dowolna długość bez szwów. Niestety jeśli chciałbyś szerszy to musiałbym dać szew...pewnie w połowie...a niestety nie wiem jeszcze czym taki szew najlepiej podkleić. Testuję różne taśmy i preparaty. Aczkolwiek możemy wspólnie stworzyć nowy projekt jeśliś odważny.:)

    Jeśli jesteś czymś zainteresowany śmiało pisz na maila najlepiej!

    Pozdrowienia, R.

    OdpowiedzUsuń