środa, 12 lutego 2014

Bivibag vol. 2.

Przyszedł czas na prezentację kolejnego bivibaga, który wyszedł spod mojej maszyny. Bivi jest wykonany z soft Tyveku 1443R (boki i góra)oraz czarnej cordury diamond ripstop 30den.    W stopach płachta jest nieco obszerniejsza co umożliwi np. zastosowanie dodatkowo botków puchowych.











Płachtę można całkowicie zamknąć lub też podwiesić do gałęzi czy do rozłożonego tarpa uzyskując wentylację z moskitierą.








Można też zrezygnować całkowicie z moskitiery i spać w płachcie otwartej.






































W górnej części płachta posiada dwie pętelki umożliwiające przyszpilowanie płachty do ziemi i ładne naciągnięcie moskitiery. 









Zastosowałem 3mm zamki błyskawiczne z dwoma maszynkami. Te zewnętrzne posiadają również dowiązane czerwone wstążki dla łatwiejszej obsługi.








Rozmiar po spakowaniu w porównaniu do Cumulusa X-Lite. Waga spakowanej płachty to 316g.






Taka mała manufakturka, o!:)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Namiot, tarp, a może bivibag?

Dzięki uprzejmości Maćka z na-rower.com mogłem wtrącić kilka swoich słów na temat noclegów w czasie wypraw. Nie tylko rowerowych, ale też pieszych czy kajakowych...
Wyraziłem swoje zdanie na temat tarpów, czyli mało jeszcze (mam nadzieję, ze jeszcze!!) znanym sposobie na ultralekki nocleg w terenie. Powtórzę się, wg mnie, w Europie nie ma lepszego sposobu na przyjemny nocleg w terenie. Jesteśmy bliżej natury, nosimy mniej, całość jest mniej awaryjna. I te wschody lub zachody słońca oglądane spod płachty...kto nie widział, ten nie ma pojęcia o czym mówi mówiąc, że noclegi w terenie są przyjemne. ZAPRASZAM DO WPISU MAĆKA!

piątek, 7 lutego 2014

Dwuosobowy tarp.

Najpierw był Hi-Tec, po tuningu ważył 1962g:

Później nastąpiła prezentacja zielonego tarpo-namiotu o wadze 684g:

Kolejnym tworem był spinnaker tarp, którego używam do dziś, waga 239g:

Hi-tec był dwuosobowy, ale to był namiot więc się nie liczy. Oba tarpy były jednoosobowe. Natomiast teraz przyszedł czas na tarpa dwuosobowego. Wykonany jest z silnylonu o wadze 65g/m2. Waga płachty to 552g (w pokrowcu, z gumkami i odciągami). Wymiary płachty to 2.5x3m i miejsca na dwie osoby jest naprawdę dużo (mam nadzieję, że niedługo dostanę jakieś zdjęcia od użytkownika docelowego:) W miejscach odciągów są oczywiście wzmocnienia, szew główny biegnący po środku nie jest jeszcze zaklejony. Napisałem "jeszcze" ale w zasadzie nie wiem czy będzie. Klient stwierdził, że póki co nie musi być...zobaczymy jak będzie w użytkowaniu, ale na moje będzie trzeba coś z tym zrobić. A oto ON:

Rozmiary po kompresji genialne!


 W komplecie 8 odciągów z LineLockami.

W całej okazałości.

Wzmocnione rogi płachty.

Odciągi, LineLock w akcji.

By było wiadome od kogo to.:)

Tkanina super, sexi czerwona.:)


Wyliczyłem, że używając dwa razy droższej cordury 30den można zejść z wagą do 439.5g.
Natomiast używając najlżejszego cubenu można mieć tarpa o wadze 207g! Koszt tego drugiego? 600zł same materiały.;)



czwartek, 6 lutego 2014

Gala Rowertouru, Poznań 2014r.

Popularny w Polsce magazyn turystyki rowerowej Rowertour co roku organizuje konkurs na najciekawszą wyprawę rowerową roku. Konkurs kończy się uroczystą galą. W zeszłym roku zgłosiłem do konkursu wyprawę rowerową TransAlp 2012. Nie powiodło mi się, choć artykuł ukazał się na łamach wspomnianego magazynu. To była dla mnie największa nagroda, jaką w ogóle mogłem sobie wyobrazić! Pojechałem jednak na kolejną wyprawę Czarne->Bałtyckie 2013 i do konkursu zgłosiłem się ponownie. Po jakimś czasie okazało się, że zostałem nominowany do nagrody! Zaproszono mnie również na galę do Poznania. Chyba śnię- pomy
ślałem.

Gala odbyła się w Poznaniu 2 lutego 2014r. W Poznaniu miałem być pierwszy raz więc jeszcze w domu, ogarnąłem wszystkie adresy, telefony...mapę miałem kupić na miejscu. Najpierw planowałem pozwiedzać miasto, później wziąć udział we wspomnianym wydarzeniu. Okazało się, że z Gdyni mam świetne połączenie z Poznaniem promocyjnym expressem (22,05zł po zniżce studenckiej). Wszystko układało się genialnie.

W sobotę z samego rana zimno jak w psiarni. Pierwszy raz w życiu miałem okazję jechać expressem. Cicho, czysto, gniazdka przy każdym siedzeniu, poczęstunek w cenie biletu...na bogato! W poniedziałek miałem mieć egzamin więc czytałem sobie materiały. A że egzamin przyjemny, o i droga minęła szybko i przyjemnie. Nie możecie uwierzyć? Przyjemny egzamin?! Studiuję to co lubię, nie to co daje stereotypowo dużo kasy...

W Poznaniu kupuję plan miasta (8zł) i ruszam na miacho. Dość sprawnie dostałem się na Stary Rynek, trochę się poszwędałem bez celu po uliczkach, zrobiłem kilka zdjęć. Przyjemne miasto- pomyślałem. Na pewno z chęcią wpadnę tam jeszcze nie raz. Galę poprzedzać miały warsztaty: Jak zorganizować wyprawę rowerową? oraz Jak przygotować dobry artykuł z wyprawy? Chciałem wziąć w nich udział, więc zacząłem kierować się w stronę poznańskiego AWF-u, który mieści się na Królowej Jadwigi. Spacerowałem wzdłuż Warty po której nieśpiesznie płynęły z prądem kry.

Na miejscu byłem akurat o czasie. Nie spóźniłem się, ale też nie czekałem bez sensu. Oddałem kurtkę do szatni i w zasadzie pani Edyta (sekretarz Rt) wołała już do sali, w której wspomniane warsztaty odbyć się miały. O organizacji wypraw rowerowych opowiadał Marcin Jakub Korzonek, administrator popularnego serwisu wrower.pl Ponieważ serwis ten bardzo ułatwił mi pisanie mojej pracy inżynierskiej, bardzo chciałem Panu Marcinowi podziękować, niestety nie udało mi się go "dopaść". Prezentacja ciekawa, rzeczowa. Gratuluję.

Następnie głos zabrał p.o. redaktora naczelnego Rt Pan Marek Rokita i mówił o przygotowaniu
profesjonalnego artykułu z wyprawy rowerowej. Temat prezentacji objął zarówno tekst jak i zdjęcia. Było interesująco, informacje będą mi na pewno pomocne. Po warsztatach złapałem Kamila z Crosso i w zamian za podanie hasła "trele morele" zyskałem 20% zniżki na zakupy w sklepie internetowym crosso.pl Zniżkę tym razem wykorzystał kolega.:) Miło mi było bardzo, że Kamil który prowadził ze mną korespondencję przed wyprawą Czarne->Bałtyckie 2013, pamiętał moją osobę. Wtedy nie zgodzili się nas zasponsorować (otrzymaliśmy za to zniżkę), może następnym razem będę miał więcej szczęścia?

Przed galą spotkałem Jurka z podrozerowerowe.info, zajęliśmy miejsca i rozpoczęło się. Ogólny program mogę ocenić jako perfekcyjny. Miały być przyznane nagrody w trzech kategoriach oraz trzy prelekcje. Przemieszano te punkty ze sobą, co dało świetny efekt. Całość imprezy po prostu nie była nużąca. Jako pierwsza opowiadała Agnieszka z nakrancach.pl Genialne zdjęcia Państwa Waligórów znam, ciekawa opowieść z muzyką w tle, bardzo fajnie! Następnie przyznano nagrody w kategorii Polska:
1. Patryk Świątek – Pać-Man na rowerze
2. Tomasz Smyrdek – 4 sakwy i pies
3. Szymon Kandulski – Zobaczyć, co jest za zakrętem


Jako drugi na scenie pojawił się Pan Bruno Koper. Legenda polskiego sakwiarstwa. Byłem pod ogromnym wrażeniem opowieści z dużą dawką humoru oraz historycznych zdjęć. Wielkiej jakości od nich wymagać nie można było, ale nie o to chodzi...bardziej o to, co przedstawiały. Ekwipunek, ubiór kolarski czy sam rower...dla mnie to był kosmos, nutka muzyki z przeszłości. Przyszła kolej na nagrody w kategorii Europa i Świat:
1. Kamila Kielar – Me, bikeself & Kamchatka: no place too far
2. Rafał Buczek – Czarne > Bałtyckie 2013
3. Dawid Kłobusek > Uważaj na owce – czyli rowerowa Szkocja solo

Na końcu na scenie pojawiły się trzy piękne dziewczyny: Małgorzata Duszyńska, Agata Roszczka, Anna Rudy. Opowiadały o wyprawie do Azji. Należą się ogromne gratulacje za tak wspaniałe przedsięwzięcie. Przyszła pora na kategorię Podróże z dziećmi:
1. Monika Zakrzewska – Jak w ciąży zobaczyć Włochy i nie urodzić na trasie
2. Michał Stuchły – Na kole kole Bałtyku
3. Małgorzata Miłoszewska – Doliną Rodanu nad ciepłe morze

Galę zakończyło losowanie nagród wśród publiczności. Każda z wylosowanych osób musiała dodatkowo odpowiedzieć na pytanie dotyczące magazynu podróży rowerowych. Niektórzy co prawda musieli zostać lekko wsparci cichym szeptem, ale śmiechu było co niemiara. Po gali zamieniłem jeszcze kilka słów z rodziną Miłoszewskich, bardzo miło było spotkać się w realu wreszcie.:)

Impreza skończyła się praktycznie o czasie co umożliwiło mi zdążyć na ostatni pociąg do Trójmiasta. Gdyby nie to, to miałem zarezerwowany awaryjny nocleg w schronisku młodzieżowym w Poznaniu (ul. Berwińskiego, 21zł dla studentów z pościelą, polecam). W między czasie odezwały się jeszcze dwie znajome z Poznania z ofertą noclegu, więc noc bym przeżył...jakby co. Na express (znów 22.05zł po zniżce studenckiej) jednak zdążyłem, kupiłem bilet jednak bez miejscówki. Tym samym spędziłem 2 z 3.5 godz. jazdy w Warsie nad espresso (9zł), a ostatnie półtorej godziny w pierwszej klasie (w sumie na wypasie...rozkładane fotele, tylko ogrzewanie nie działało :P)

W Gdyni byłem w nocy. Dotarłem do mieszkania szczęśliwy i trochę zmęczony. I z jakimś takim...pozytywnym spojrzeniem w przyszłość? Ciężko to wyjaśnić, ale tak świetnie czuję się zawsze po prelekcjach podróżniczych...

Nie wiem czy zarejestrowaliście...zająłem II miejsce w swojej kategorii.:) Bajecznie! Tak się cieszę! Zgarnąłem nagrody, ale najlepszą jest to, że ponownie w gazecie pójdzie mój artykuł.

 Fot. Jakub Wittchenjakubwittchen.com 

 Fot. Jakub Wittchenjakubwittchen.com 



środa, 5 lutego 2014

Odśwież mi sprzęt!

Ostatnio była robota. Przyszły do mnie zajechane ochraniacze. Dobre...z Gore Bike Wear uszyte z Gore-Texu. Trochę od używania się poprzedzierały od dołu. I moim zadaniem było coś z tym zrobić. Oto co wyszło:



Wyszło chyba raczej spoko, co?:)

Z wizytą u Cumulusa. Odpowiedzi na Wasze pytania.

1) Lizaq.pl: Czy wiatrówka Windy Wendy zmieniła się względem egzemplarza testowego?

Nie, krój wiatrówki jest identyczny jak w egzemplarzu testowym. Ze wszystkimi jego wadami i zaletami. (Odsyłam do testu) Krój pozostał dość obszerny, mało rowerowy. Uniwersalny. W sumie trochę szkoda, że nie wzięto pod uwagę moich zastrzeżeń…
Cumulus natomiast zdając sobie doskonale sprawę z małej trwałości nagrzewanego logo, w seryjnej produkcji je wyszywa z tyłu na kołnierzu. Widziałem, wygląda super.


2) Worek_foliowy (z podrozerowerowe.info): Woreczek na wiatrówkę, zintegrowany/oddzielnie/kolor?

Woreczek do wiatrówki jest oddzielnie, nie jest on zintegrowany. Wykonany jest z modelu materiału Pertex troszkę cięższego niż standardowy Quantum. Troszkę szkoda, że nie zdecydowano się na konsekwencję i nie otrzymujemy woreczka wykonanego z Pertexu GL, ale ten materiał jest po prostu cholernie drogi. Kolor woreczka jest zwykle taki sam jak wiatrówki, ewentualnie szary lub czarny.


3) Lizaq.pl: Wytrzymałość wiatrówki pod kątem wędrówek z plecakiem.

W tej kwestii Cumulus lojalnie stwierdza, że jest to ekstremalnie lekki materiał. Nie jest „do ciorania”. Windy-Wendy to raczej lekka opcja awaryjna, do okazjonalnego używania. Także zachowajmy rozsądek.


4) Łukasz (pytanie z korespondencji mailowej): Co słychać z płachtą biwakową od Cumulusa?

Na dniach (może już) na stronie CUMULUSA powinna pojawić się płachta biwakowa wykonana z Pertexu Endurance. Już są wyszyte, macałem więc potwierdzam. Jest to prosty model niewodoszczelny, bez klejonych szwów, bez zamka, jedynie ze ściągaczem w kapturze. Jej przeznaczenie to ochrona śpiwora od wilgoci podczas noclegu np. w namiocie (kondensacja) albo w jamie śnieżnej. Waga płachty to równe 140g!
W ciągu najbliższych kilku miesięcy powinna pojawić się również wodoszczelna płachta biwakowa wykonana z Pertexu Shield z klejonymi szwami. Jeszcze nie wiem jak będzie wyglądał otwór na twarz (jego zamknięcie). Cumulus raczej rezygnuje z zamka i w tej wersji. Przypuszczalnie będzie ważyła 220-230g.


5) Menel (z podrozerowerowe.info): Jedna rzecz mi nie pasuje.X-Lite200 i LiteLine200 różnią się praktycznie tylko kapturem i suwakiem a różnica w objętości to aż 70% (2/3,4).

Cumulus przyznał szczerze, że mogą występować różnice w samych woreczkach (niedokładności przy wyszywaniu) oraz drobne błędy w info na stronie. Taką różnicę, jak ustaliliśmy, powoduje przede wszystkim:
-zamek, który występuje w LL200, a nie ma go w XL200,
-trochę materiału z którego wyszyty jest kaptur w LL200, natomiast XL200 nie ma kaptura w ogóle,
-sam materiał. I tu muszę uderzyć się w pierś ponieważ w teście nowego XL200 pisałem, że Pertex Quantum vs Pertex Quantum GL wielce pod względem objętościowym się nie różnią. Owszem…różnią się. Spójrzcie na zdjęcie (XL200 z Pertexu Quantum po lewej i XL200 z Pertexu Quantum GL po prawej). Weźcie jednak pod uwagę, że worek od nowego XL200 jest leciutko szerszy.

Kiedy wziąłem do ręki sam shell na XL200 z Pertexu Quantum GL i shell na LL200 z Pertexu Quantum to po ściśnięciu w dłoni…tak, jest znacząca różnica.


6) Maciekk (kontakt mailowy): Jaka jest różnica między spakowanym XL200 a nowością w postaci śpiwora Magic 125.

Najlepiej zobrazuje to zdjęcie (po prawej Magic):

I na sam koniec, po takiej spontanicznej rozmowie z Jackiem, kilka słów do wszystkich „fachowców” internetowych co sieją głupoty na forach:
Po pierwsze: puch 850 cui nie jest wcale mniej trwały od tego 700 cui. Nie ma żadnej różnicy w długowieczności.
A do szycia Pertexu nie trzeba żadnych specjalnych maszyn.


niedziela, 2 lutego 2014

Jakie siodełko wybrać- subiektywny wybór siodełek znajomych blogerów.

Świetny wpis popełnił ostatnio Łukasz na Rowerowych Poradach

I mnie trafił się drobny udział w tym wpisie, zapraszam TUTAJ