środa, 12 lutego 2014

Bivibag vol. 2.

Przyszedł czas na prezentację kolejnego bivibaga, który wyszedł spod mojej maszyny. Bivi jest wykonany z soft Tyveku 1443R (boki i góra)oraz czarnej cordury diamond ripstop 30den.    W stopach płachta jest nieco obszerniejsza co umożliwi np. zastosowanie dodatkowo botków puchowych.











Płachtę można całkowicie zamknąć lub też podwiesić do gałęzi czy do rozłożonego tarpa uzyskując wentylację z moskitierą.








Można też zrezygnować całkowicie z moskitiery i spać w płachcie otwartej.






































W górnej części płachta posiada dwie pętelki umożliwiające przyszpilowanie płachty do ziemi i ładne naciągnięcie moskitiery. 









Zastosowałem 3mm zamki błyskawiczne z dwoma maszynkami. Te zewnętrzne posiadają również dowiązane czerwone wstążki dla łatwiejszej obsługi.








Rozmiar po spakowaniu w porównaniu do Cumulusa X-Lite. Waga spakowanej płachty to 316g.






Taka mała manufakturka, o!:)

6 komentarzy:

  1. Rafał, głupio mi komentować każdy post, ale nie da się nie powiedzieć WOW!

    Patent z siatką pomysłowy; ale co jeśli nie chcę korzystać z siatki? Brak ściągacza na głowę, bardziej mi to wygląda na wersję na pory roku z komarami, co się trochę kłóci z pomysłem botków puchowych, ale ja się nie znam..

    Pomysł z czarnym, cordurowym spodem też mi się podoba, bardzo pomysłowe! Przy takiej podłodze nie było by lepiej wrzucić matę do worka? Znaczy do środka?

    Co do botków puchowych. Spróbuje kupić w ich miejsce skarpety od Kwarka z Power Stretch Navy Light. Wydaje mi się, że mi wystarczą, będą lżejsze, bardziej uniwersalne i odporne na wilgoć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ściągacza nie ma, to prawda. W tej wersji jest możliwość zasunięcia się całkowicie, ewentualnie regulacja otworu przez lekkie odpięcie zamka. Jeszcze nie testowałem, ale sądzę, że będzie to opcja lepsza niż ściągacz...zobaczymy. Tym bardziej, że nawet jeśli zamknięta to można ją podwiesić do góry i mieć przestrzeń nad twarzą.

    Karimatę jak najbardziej można do środka, do zdjęć położyłem tak na karimacie by nie ubrudzić.:) Straszne błoto w lesie było.:)

    A botki to tam może kiedyś...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rafał, ja się nie czepiam z tym ściągaczem, zwyczajnie nie ogarnąłem jak to ma działać ;-) Poproszę kiedyś zdjęcia z testów!

    Trzymasz tempo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czym się różni wersja tyvek soft od innych; np od pro? Różnią się swoją wodoodpornością? Testowałeś już to może w czasie deszczu?

    OdpowiedzUsuń
  5. @kubek: Ta wersja jest przede wszystkim cieńsza, lżejsza i taka bardziej materiałowa a mniej foliowa. Niestety nie orientuję się jak wypadają te dwie wersje pod względem typowo praktycznym. Bivibagi nie były jeszcze testowane typowo na deszczu ale też nie są do tego przeznaczone (nie mają np. klejonych szwów). Służą bardziej do używania pod tarpem i chronić mają np. przed rosą, wiatrem, brudem, a ten z moskitierą- od owadów.

    OdpowiedzUsuń