czwartek, 6 lutego 2014

Gala Rowertouru, Poznań 2014r.

Popularny w Polsce magazyn turystyki rowerowej Rowertour co roku organizuje konkurs na najciekawszą wyprawę rowerową roku. Konkurs kończy się uroczystą galą. W zeszłym roku zgłosiłem do konkursu wyprawę rowerową TransAlp 2012. Nie powiodło mi się, choć artykuł ukazał się na łamach wspomnianego magazynu. To była dla mnie największa nagroda, jaką w ogóle mogłem sobie wyobrazić! Pojechałem jednak na kolejną wyprawę Czarne->Bałtyckie 2013 i do konkursu zgłosiłem się ponownie. Po jakimś czasie okazało się, że zostałem nominowany do nagrody! Zaproszono mnie również na galę do Poznania. Chyba śnię- pomy
ślałem.

Gala odbyła się w Poznaniu 2 lutego 2014r. W Poznaniu miałem być pierwszy raz więc jeszcze w domu, ogarnąłem wszystkie adresy, telefony...mapę miałem kupić na miejscu. Najpierw planowałem pozwiedzać miasto, później wziąć udział we wspomnianym wydarzeniu. Okazało się, że z Gdyni mam świetne połączenie z Poznaniem promocyjnym expressem (22,05zł po zniżce studenckiej). Wszystko układało się genialnie.

W sobotę z samego rana zimno jak w psiarni. Pierwszy raz w życiu miałem okazję jechać expressem. Cicho, czysto, gniazdka przy każdym siedzeniu, poczęstunek w cenie biletu...na bogato! W poniedziałek miałem mieć egzamin więc czytałem sobie materiały. A że egzamin przyjemny, o i droga minęła szybko i przyjemnie. Nie możecie uwierzyć? Przyjemny egzamin?! Studiuję to co lubię, nie to co daje stereotypowo dużo kasy...

W Poznaniu kupuję plan miasta (8zł) i ruszam na miacho. Dość sprawnie dostałem się na Stary Rynek, trochę się poszwędałem bez celu po uliczkach, zrobiłem kilka zdjęć. Przyjemne miasto- pomyślałem. Na pewno z chęcią wpadnę tam jeszcze nie raz. Galę poprzedzać miały warsztaty: Jak zorganizować wyprawę rowerową? oraz Jak przygotować dobry artykuł z wyprawy? Chciałem wziąć w nich udział, więc zacząłem kierować się w stronę poznańskiego AWF-u, który mieści się na Królowej Jadwigi. Spacerowałem wzdłuż Warty po której nieśpiesznie płynęły z prądem kry.

Na miejscu byłem akurat o czasie. Nie spóźniłem się, ale też nie czekałem bez sensu. Oddałem kurtkę do szatni i w zasadzie pani Edyta (sekretarz Rt) wołała już do sali, w której wspomniane warsztaty odbyć się miały. O organizacji wypraw rowerowych opowiadał Marcin Jakub Korzonek, administrator popularnego serwisu wrower.pl Ponieważ serwis ten bardzo ułatwił mi pisanie mojej pracy inżynierskiej, bardzo chciałem Panu Marcinowi podziękować, niestety nie udało mi się go "dopaść". Prezentacja ciekawa, rzeczowa. Gratuluję.

Następnie głos zabrał p.o. redaktora naczelnego Rt Pan Marek Rokita i mówił o przygotowaniu
profesjonalnego artykułu z wyprawy rowerowej. Temat prezentacji objął zarówno tekst jak i zdjęcia. Było interesująco, informacje będą mi na pewno pomocne. Po warsztatach złapałem Kamila z Crosso i w zamian za podanie hasła "trele morele" zyskałem 20% zniżki na zakupy w sklepie internetowym crosso.pl Zniżkę tym razem wykorzystał kolega.:) Miło mi było bardzo, że Kamil który prowadził ze mną korespondencję przed wyprawą Czarne->Bałtyckie 2013, pamiętał moją osobę. Wtedy nie zgodzili się nas zasponsorować (otrzymaliśmy za to zniżkę), może następnym razem będę miał więcej szczęścia?

Przed galą spotkałem Jurka z podrozerowerowe.info, zajęliśmy miejsca i rozpoczęło się. Ogólny program mogę ocenić jako perfekcyjny. Miały być przyznane nagrody w trzech kategoriach oraz trzy prelekcje. Przemieszano te punkty ze sobą, co dało świetny efekt. Całość imprezy po prostu nie była nużąca. Jako pierwsza opowiadała Agnieszka z nakrancach.pl Genialne zdjęcia Państwa Waligórów znam, ciekawa opowieść z muzyką w tle, bardzo fajnie! Następnie przyznano nagrody w kategorii Polska:
1. Patryk Świątek – Pać-Man na rowerze
2. Tomasz Smyrdek – 4 sakwy i pies
3. Szymon Kandulski – Zobaczyć, co jest za zakrętem


Jako drugi na scenie pojawił się Pan Bruno Koper. Legenda polskiego sakwiarstwa. Byłem pod ogromnym wrażeniem opowieści z dużą dawką humoru oraz historycznych zdjęć. Wielkiej jakości od nich wymagać nie można było, ale nie o to chodzi...bardziej o to, co przedstawiały. Ekwipunek, ubiór kolarski czy sam rower...dla mnie to był kosmos, nutka muzyki z przeszłości. Przyszła kolej na nagrody w kategorii Europa i Świat:
1. Kamila Kielar – Me, bikeself & Kamchatka: no place too far
2. Rafał Buczek – Czarne > Bałtyckie 2013
3. Dawid Kłobusek > Uważaj na owce – czyli rowerowa Szkocja solo

Na końcu na scenie pojawiły się trzy piękne dziewczyny: Małgorzata Duszyńska, Agata Roszczka, Anna Rudy. Opowiadały o wyprawie do Azji. Należą się ogromne gratulacje za tak wspaniałe przedsięwzięcie. Przyszła pora na kategorię Podróże z dziećmi:
1. Monika Zakrzewska – Jak w ciąży zobaczyć Włochy i nie urodzić na trasie
2. Michał Stuchły – Na kole kole Bałtyku
3. Małgorzata Miłoszewska – Doliną Rodanu nad ciepłe morze

Galę zakończyło losowanie nagród wśród publiczności. Każda z wylosowanych osób musiała dodatkowo odpowiedzieć na pytanie dotyczące magazynu podróży rowerowych. Niektórzy co prawda musieli zostać lekko wsparci cichym szeptem, ale śmiechu było co niemiara. Po gali zamieniłem jeszcze kilka słów z rodziną Miłoszewskich, bardzo miło było spotkać się w realu wreszcie.:)

Impreza skończyła się praktycznie o czasie co umożliwiło mi zdążyć na ostatni pociąg do Trójmiasta. Gdyby nie to, to miałem zarezerwowany awaryjny nocleg w schronisku młodzieżowym w Poznaniu (ul. Berwińskiego, 21zł dla studentów z pościelą, polecam). W między czasie odezwały się jeszcze dwie znajome z Poznania z ofertą noclegu, więc noc bym przeżył...jakby co. Na express (znów 22.05zł po zniżce studenckiej) jednak zdążyłem, kupiłem bilet jednak bez miejscówki. Tym samym spędziłem 2 z 3.5 godz. jazdy w Warsie nad espresso (9zł), a ostatnie półtorej godziny w pierwszej klasie (w sumie na wypasie...rozkładane fotele, tylko ogrzewanie nie działało :P)

W Gdyni byłem w nocy. Dotarłem do mieszkania szczęśliwy i trochę zmęczony. I z jakimś takim...pozytywnym spojrzeniem w przyszłość? Ciężko to wyjaśnić, ale tak świetnie czuję się zawsze po prelekcjach podróżniczych...

Nie wiem czy zarejestrowaliście...zająłem II miejsce w swojej kategorii.:) Bajecznie! Tak się cieszę! Zgarnąłem nagrody, ale najlepszą jest to, że ponownie w gazecie pójdzie mój artykuł.

 Fot. Jakub Wittchenjakubwittchen.com 

 Fot. Jakub Wittchenjakubwittchen.com 



1 komentarz:

  1. E tam, olej takie rzeczy.. Jesteś bezkonkurencyjny, startowanie w konkursach mija się z celem skoro nie masz konkurencji... ;-)

    Czy jest ktoś w Polskiej blogosferze, kto jeździ po świecie nie sępiąc sprzętu, tylko go produkując? Do tego student? Ja nie znam.. ;-)

    OdpowiedzUsuń