KONTAKT

Cześć!
Jestem Rafał. Pochodzę z Łukowa, jest to miasteczko położone w województwie lubelskim mniej więcej w połowie drogi z Warszawy do Lublina.

W Trójmieście ukończyłem Akademię Morską na wydziale Przedsiębiorczości i Towaroznawstwa. Jestem inżynierem po kierunku Towaroznawstwo i specjalności Organizacja Usług Turystyczno-Hotelarskich.

Po studiach wyjechałem do Anglii i pracowałem tam 1.5 roku.

Aktualnie pracuję w firmie CUMULUS. Producenta śpiworów puchowych i akcesoriów outdoorowych.

Kiedyś Koleżanka określiła mnie: "wymagający dużo od siebie i innych". Do tej pory nie wiem czy miał być to komplement, czy może cecha negatywna...

Zajmuję się aktywnością na świeżym powietrzu na wielu płaszczyznach, ale moją największą pasją od bardzo długiego czasu są podróże rowerowe.

Szyję sprzęt turystyczny.

Jeśli macie pytania, uwagi odnośnie bloga i jego treści, lub po prostu chcecie się ze mną skontaktować by napisać coś miłego, zapraszam:
bucy23[at]wp.pl
Skype: rafal.buczek2
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=100002225105532

6 komentarzy:

  1. Łuków jest fajny. Kiedy kolej była jeszcze bardziej modna Łuków maił większe znaczeni. :)

    Po za tym z butów i mięsa, a raczej jego przetworów słynął. ;)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,
    Podziwiam twoje wyroby. Mam pytanie - czy rozważałeś hamak jako sposób na nocleg. Przyznam, ze sam jeszcze nie próbowałem, ale kusi mnie to rozwiązanie. Z Twoimi umiejętnościami na pewno potrafisz stworzyć zapinany hamak z moskitierą, mogący służyć dodatkowo np. jako płachta.
    Maciek

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc to nigdy nie myślałem o hamaku. Ma on dla mnie jedną dużą wadę: nie zawsze są drzewa by móc go rozłożyć. Wiele miejscówek, gdzie spałem w namiocie niestety nie nadałoby się do rozwieszenia hamaka. Natomiast konstrukcje które umożliwiają rozłożenie również na ziemi są często cięższe niż namiot. Mając hamak trzeba kombinować underquilta...generalnie mocno to problematyczny sposób.:) Ale tak, myślę, że dałbym radę coś takiego uszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - hamak trzeba powiesić i to jest duże ograniczenie. Jednak, np. moje wyjazdy, jak dotąd, omijają stepy, pustynie itp. Po prostu kusi mnie spróbować. Oglądałem hamak w Decathlonie i to nie było to. Taki wiszący "kokon" (np. z kieszenią na karimatę) wydaje mi się rozwiązaniem eleganckim i prostym.

      Usuń
  4. W Decathlonie niestety hamaków nie oglądałem, ale taki "wiszący" kokon może umożliwić położenie się w nim po brazylijsku, czyli dość płasko. Taki sposób jest ponoć najwygodniejszy dla pleców jeśli o nocleg chodzi. Jeśli waga i objętość po spakowaniu jest ok, to może warto się temu modelowi przyjrzeć dokładniej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,
    jestem zainteresowany Twoim saddlebagiem. Mógłbyś napisać do mnie ze szczegółami oferty na szalonykolarz@gmail.com?
    Z góry dzięki.
    Pozdrawiam Krzysztof.

    OdpowiedzUsuń